Trader stracił 1 680 BTC

Sąd w RPA uznał bitcoina za kapitał i podtrzymał konfiskatę 1 680 BTC należących do tradera.

Trader stracił 1 680 BTC

Trader kryptowalut z Republiki Południowej Afryki przegrał spór o bitcoiny przejęte przez bank centralny. Nie chodziło o kradzież BTC, lecz o transfer dużej wartości za granicę bez wymaganej zgody władz.

Sprawa dotyczy Square Mangundhli. Według ustaleń sądu mężczyzna legalnie handlował kryptowalutami w latach 2015–2017. Później, między styczniem 2018 roku a marcem 2020 roku, miał kupić w RPA prawie 1680 bitcoinów za pośrednictwem kont na giełdzie Luno. Korzystał przy tym ze swojego konta oraz konta powiązanej osoby, Fungai Dangaiso.

Bitcoiny, warte wówczas prawie 182 mln randów ( ok. 11 milionów dolarów), trafiły następnie do portfeli dostępnych przez giełdy kryptowalut zarejestrowane poza RPA. Bank centralny uznał, że był to nielegalny wywóz kapitału z kraju. 

Mangundhla próbował podważyć tę decyzję. Twierdził, że bitcoin nie jest kapitałem, pieniędzmi ani papierem wartościowym w rozumieniu przepisów walutowych. Argumentował też, że samo przeniesienie kryptowalut na zagraniczne giełdy nie oznacza eksportu kapitału.

Sąd odrzucił te argumenty. Sędzia Stuart David James Wilson uznał 1 czerwca, że bitcoin może być traktowany jako kapitał, bo przechowuje wartość, można go kupić za lokalną walutę, sprzedać z zyskiem i używać jako środka wymiany.

Zdaniem sądu moment przesłania BTC na zagraniczne giełdy wystarczył, by uznać, że kapitał opuścił RPA. Nie miało znaczenia, że kryptowaluty nie zostały zamienione na dolary ani że właściciel nadal mógł mieć do nich dostęp.

Wyrok jest ważny dla rynku kryptowalut, bo pokazuje, że sąd może patrzeć na bitcoina nie przez pryzmat technologii, ale jego praktycznej funkcji. Jeśli aktywo pozwala przenieść wartość za granicę, może podlegać przepisom o kontroli kapitału.

Obserwuj nas na:

Share