Młodych Polaków nie stać na mieszkania

Coraz więcej młodych Polaków nie stać na wynajem ani zakup mieszkania mimo stałej pracy.

Młodych Polaków nie stać na mieszkania

Według danych Eurostatu i Eurofound ponad połowa Polaków w wieku 25 do 34 lat mieszka z rodzicami. To jeden z najwyższych wyników w Europie. Średnia dla Unii Europejskiej wynosi około 30 proc. Problem coraz częściej dotyczy także osób pracujących na pełny etat.

Z różnych raportów wynika, że wielu młodych Polaków nie stać dziś nawet na samodzielny wynajem mieszkania, a tym bardziej na jego zakup. Największą barierą są wysokie ceny nieruchomości, rosnące koszty życia oraz trudności z uzyskaniem kredytu hipotecznego. Dla wielu osób wymagany wkład własny jest całkowicie poza zasięgiem.

Sytuacja jest szczególnie trudna dla ludzi, którzy nie mogą liczyć na wsparcie rodziny. Osoby bez odziedziczonego mieszkania, pomocy finansowej lub bardzo dobrze płatnej pracy mają dziś mocno ograniczony start w dorosłe życie. Coraz częściej samodzielność mieszkaniowa staje się przywilejem, a nie standardem.

Dane pokazują skalę problemu. Od stycznia 2026 roku płaca minimalna w Polsce wynosi 4806 zł brutto, czyli około 3600 zł netto. Tymczasem średnia cena metra mieszkania w Warszawie wynosi od około 17 do nawet 19 tys. zł za m², w zależności od raportu i lokalizacji. Oznacza to, że osoba zarabiająca najniższą krajową musi przeznaczyć kilka miesięcznych pensji tylko na zakup jednego metra mieszkania w stolicy. Mieszkanie o powierzchni 40 m² kosztuje dziś około 680 do 760 tys. zł. Sam wkład własny na poziomie 20 proc. to około 136 do 152 tys. zł. Przy pensji minimalnej młody człowiek musiałby odkładać całą wypłatę przez ponad 3 lata, aby uzbierać sam wkład własny. Na zakup całego mieszkania musiałby pracować około 16 do 18 lat, zakładając odkładanie każdej zarobionej złotówki.

Eksperci zwracają uwagę, że młodzi coraz później wyprowadzają się z domu rodzinnego, odkładają decyzję o założeniu rodziny i rezygnują z zakupu własnego mieszkania. W praktyce coraz więcej osób pozostaje na rynku najmu lub mieszka z rodzicami mimo stałej pracy.

Wielu młodych ludzi zwraca też uwagę na różnicę pokoleniową w postrzeganiu problemu mieszkań. Część starszego pokolenia w wieku 50 plus, które w czasach PRL otrzymało mieszkania z wielkiej płyty lub kupowało je przy znacznie niższych cenach względem zarobków, często nie dostrzega dzisiejszej skali problemu. W debacie publicznej nadal pojawiają się opinie, że młodzi nie kupują mieszkań z powodu wygodnictwa lub braku chęci do pracy. Tymczasem obecne realia rynku nieruchomości są zupełnie inne niż kilkadziesiąt lat temu. Dla wielu osób nawet stała praca i regularne dochody nie wystarczają dziś na samodzielny wynajem czy uzyskanie kredytu hipotecznego.

Problem mieszkaniowy ma także drugie dno, które coraz mocniej wpływa na sytuację demograficzną kraju. Wielu młodych ludzi mieszkających z rodzicami odkłada decyzję o założeniu rodziny i posiadaniu dzieci. Brak stabilnego mieszkania, wysokie koszty życia oraz niepewność finansowa sprawiają, że młodzi często nie czują się gotowi na kolejny etap życia. Dla wielu par własne mieszkanie nadal pozostaje podstawowym warunkiem do budowania rodziny. Eksperci od lat zwracają uwagę, że problemy na rynku nieruchomości mogą w przyszłości jeszcze mocniej pogłębiać kryzys demograficzny w Polsce.

Share