Burry ostrzega przed krachem
Michaela Burry’ego o możliwym krachu rynku.
Jeszcze przed kryzysem finansowym z 2008 roku mało kto traktował Michaela Burry’ego poważnie. Gdy większość inwestorów wierzyła, że rynek nieruchomości w USA będzie rósł bez końca, on przewidział wielkie załamanie i zaczął obstawiać spadki na rynku kredytów hipotecznych. Jego historia stała się później inspiracją dla filmu The Big Short. Teraz Burry ponownie alarmuje, że na rynku może robić się bardzo niebezpiecznie.
Inwestor uważa, że indeks Nasdaq 100 jest mocno przewartościowany, a obecna sytuacja przypomina moment tuż przed poważnym krachem. Szczególnie krytycznie ocenił gwałtowny wzrost spółek związanych ze sztuczną inteligencją. Zwrócił uwagę, że indeks Philadelphia Semiconductor od końca marca wzrósł aż o 70%, co jego zdaniem może świadczyć o tworzeniu się kolejnej spekulacyjnej bańki.
Burry uważa również, że Wall Street może zawyżać prognozy zysków największych firm technologicznych nawet o ponad 50%. Inwestor zasugerował ograniczenie ryzyka i realizację części zysków.
Dodatkową niepewność na rynkach wywołuje sytuacja wokół Iranu. Cena ropy Brent wzrosła o niemal 1% i przekroczyła 105 dolarów za baryłkę. Inwestorzy zwracają uwagę, że z Białego Domu praktycznie co tydzień płyną nowe, często sprzeczne komunikaty dotyczące konfliktu i możliwego zawieszenia broni. Przez to rynkom coraz trudniej ocenić, jak naprawdę wygląda sytuacja i jakie mogą być jej skutki dla gospodarki.
Rynki czekają teraz na dane o inflacji w USA. Odczyt może mieć wpływ zarówno na decyzje Rezerwy Federalnej, jak i na dalsze zachowanie akcji technologicznych oraz kryptowalut.
Michael Burry nie jest jedyną osobą, która ostrzega przed możliwym kryzysem. Coraz więcej ekonomistów i inwestorów zwraca uwagę, że światowa gospodarka od dłuższego czasu jest sztucznie pompowana tanim pieniądzem i rosnącym zadłużeniem. Według części analityków rynki od miesięcy ignorują ryzyko, a wzrosty napędzane przez spółki technologiczne i boom związany ze sztuczną inteligencją zaczynają coraz bardziej przypominać spekulacyjną bańkę.