Kryptowaluty zajęte za długi alimentacyjne
Rosyjski komornik po raz pierwszy spłacił zaległe alimenty, sprzedając kryptowaluty należące do dłużnika.
Rosyjskie służby komornicze po raz pierwszy w historii Rosji spłaciły zaległe alimenty z kryptowaluty należącej do dłużnika. Sprawa dotyczy ojca dwójki dzieci z rejonu biełorieczeńskiego w Kraju Krasnodarskim, który przez długi czas nie regulował zobowiązań wobec byłej żony.
Mężczyzna zalegał z alimentami na kwotę około 1,7 mln rubli, co odpowiada ponad 22 tysiącom dolarów. Na mocy decyzji sądu jego majątek został zajęty, a wśród zamrożonych aktywów znalazło się konto maklerskie przeznaczone do inwestowania w kryptowaluty. Zgromadzone na nim środki okazały się wystarczające do pełnego pokrycia długu, dlatego komornicy przeprowadzili ich egzekucję w ramach obowiązujących procedur sądowych.
Regionalny oddział Federalnej Służby Komorniczej potwierdził, że rosyjskie prawo pozwala na zajęcie cyfrowych aktywów finansowych w toku postępowań egzekucyjnych. Jednocześnie podkreślono, że w tym przypadku kryptowaluta była przechowywana u brokera, a nie w prywatnym portfelu dłużnika. Według urzędników to pierwszy taki przypadek w lokalnej praktyce sądowej, w którym zobowiązanie zostało w całości spłacone z użyciem kryptowalut.
Sprawa zbiegła się w czasie z szerszą debatą na temat statusu prawnego kryptowalut w Rosji. Kraj wciąż nie ma kompleksowych regulacji dotyczących obrotu cyfrowymi aktywami, choć prace nad nimi są planowane na pierwszą połowę roku. Do tej pory kryptowaluty były traktowane głównie jako mienie na potrzeby postępowań karnych i cywilnych, co niedawno potwierdził również Trybunał Konstytucyjny.
Rząd wcześniej złożył projekt ustawy regulującej zasady zajmowania kryptowalut, uznając je za formę własności. W tle tych działań pojawiały się też informacje o planach przekształcania zajętych cyfrowych aktywów w dochód państwa. Wszystko wskazuje na to, że podobne przypadki egzekucji mogą w przyszłości zdarzać się częściej.