Korea sprawdza Polymarket

Korea Południowa wstrzymała decyzję wobec Polymarket i najpierw wysłucha stanowiska platformy.

Korea sprawdza Polymarket

Korea Południowa sprawdza, czy Polymarket łamie krajowe przepisy dotyczące hazardu. Na razie władze nie podjęły żadnej decyzji. Najpierw chcą poznać stanowisko platformy i dopiero potem ocenić, czy konieczne będą dalsze działania.

Polymarket to platforma, na której użytkownicy obstawiają wynik przyszłych wydarzeń. Można przewidywać m.in. wyniki wyborów, decyzje polityczne czy ceny kryptowalut, np. czy bitcoin wzrośnie lub spadnie do określonego poziomu. Zwolennicy określają ją jako rynek prognoz, a przeciwnicy uważają, że to po prostu nowa forma hazardu. Z tego powodu platforma została zablokowana lub ograniczona w wielu krajach, m.in. w Polsce, Francji, Belgii i Singapurze. Najczęściej powodem są lokalne przepisy dotyczące gier hazardowych i brak odpowiednich zezwoleń.

Komitet ds. Przeglądu Nadawania, Mediów i Komunikacji poinformował, że przed wydaniem decyzji wysłucha argumentów Polymarket. Urzędnicy chcą sprawdzić, czy działalność serwisu jest zgodna z koreańskim prawem.

Kontrola nie jest przypadkowa. Już na początku czerwca policja prowincji Gangwon rozpoczęła pierwsze w kraju śledztwo dotyczące użytkowników Polymarket. Sprawa dotyczy podejrzeń o nielegalny hazard związany z zakładami na wyniki wyborów.

Koreańskie przepisy przewidują za udział w nielegalnym hazardzie grzywnę do 10 mln wonów, czyli około 6,5 tys. dolarów. Osobom regularnie uczestniczącym w hazardzie grożą nawet trzy lata więzienia lub grzywna do 20 mln wonów. Prowadzenie działalności hazardowej dla zysku może oznaczać karę do pięciu lat pozbawienia wolności albo grzywnę do 30 mln wonów.

Polymarket zapewnia, że stosuje blokady dostępu i inne zabezpieczenia, aby przestrzegać lokalnych przepisów, zasad przeciwdziałania praniu pieniędzy oraz wymogów dotyczących weryfikacji tożsamości użytkowników.

Decyzja koreańskich władz może mieć znaczenie także poza granicami kraju. Polymarket już wcześniej znalazł się pod lupą regulatorów w Europie i Stanach Zjednoczonych, dlatego sposób, w jaki Korea Południowa oceni działalność platformy, może stać się kolejnym punktem odniesienia dla innych państw. To, czy serwisy tego typu zostaną uznane za rynki prognoz, czy za formę hazardu, wciąż pozostaje przedmiotem sporów w wielu krajach.

Obserwuj nas na:

Share