Donald Trump ponownie wywołał dyskusję wokół polityki monetarnej Stanów Zjednoczonych. W wywiadzie dla Fox Business z 10 lutego 2026 roku stwierdził, że popełnił błąd przy wyborze szefa Rezerwy Federalnej w 2017 roku. Jak wyjaśnił, problemem nie był sam Jerome Powell, lecz fakt, że nie zdecydował się wtedy na Kevina Warsha.
Trump mówił wprost, że dziś uważa tamtą decyzję za nietrafioną. Podkreślał, że jego wizja gospodarki opiera się na szybkim wzroście i silnym impulsie rozwojowym, a Rezerwa Federalna nie realizowała tych celów w takim stopniu, jakiego oczekiwał. Wypowiedź była bezpośrednia i natychmiast zwróciła uwagę rynków finansowych.
Kevin Warsh nie był kandydatem z drugiego planu. W latach 2006 i 2011 pełnił funkcję gubernatora Rezerwy Federalnej i uczestniczył w działaniach podejmowanych w czasie globalnego kryzysu finansowego. Był postrzegany jako zwolennik walki z inflacją, ale jednocześnie dopuszczał stosowanie niestandardowych narzędzi, gdy wymagała tego sytuacja. W 2017 roku był realnym rywalem Powella i ostatecznie zajął drugie miejsce. Obecne słowa Trumpa sugerują, że ta decyzja wciąż budzi w nim wątpliwości.
Napięcia między Trumpem a Powellem były widoczne już wcześniej. W 2018 roku prezydent otwarcie krytykował serię podwyżek stóp procentowych, twierdząc, że spowalniają wzrost gospodarczy i osłabiają konkurencyjność Stanów Zjednoczonych. Spór ten narastał z czasem i nie zniknął nawet po późniejszym łagodzeniu polityki pieniężnej w okresie pandemii. Najnowsze słowa Trumpa są powrotem do tej samej linii krytyki.
Kadencja Jerome’a Powella na stanowisku szefa Rezerwy Federalnej dobiega końca w maju 2026 roku. Trump podkreślił, że jego zdaniem już wcześniej należało postawić na Kevina Warsha, który ostatecznie został wybrany. Wypowiedź ta jest jasnym sygnałem, że obecny kierunek polityki monetarnej nie spełniał jego oczekiwań i że preferuje podejście bardziej sprzyjające wzrostowi gospodarczemu.
Luźniejsza polityka pieniężna sprzyja aktywom ryzykownym, ponieważ zwiększa płynność na rynkach. Historia pokazuje, że miało to znaczenie również dla kryptowalut. W latach 2020 i 2021 agresywne luzowanie polityki pieniężnej zbiegło się ze wzrostem ceny bitcoina o około 300 procent. Dlatego takie deklaracje są odbierane nie tylko jako polityczny komentarz, lecz także jako sygnał, który może wpływać na długoterminowe decyzje inwestorów.
Witaj na naszej stronie. Chcielibyśmy Cię poinformować o plikach cookie i przetwarzaniu danych osobowych zgodnie z RODO.
Pliki cookie: Nasza strona używa plików cookie do analizy ruchu, personalizacji treści i reklam.
RODO: Przestrzegamy RODO, dbając o bezpieczeństwo i prywatność Twoich danych.
Twoje prawa: Masz prawo do dostępu, poprawiania, usunięcia swoich danych. Skontaktuj się z nami, by dowiedzieć się więcej.Korzystając z naszej strony, zgadzasz się z naszym podejściem do plików cookie i RODO.