OKX nie spieszy się z debiutem giełdowym

OKX odkłada IPO, stawiając na długoterminowy rozwój i unikając błędów innych firm kryptowalutowych

OKX nie spieszy się z debiutem giełdowym

OKX nie zamierza spieszyć się z debiutem giełdowym w USA. Mimo dynamicznego rozwoju i ekspansji na nowe rynki, firma chce podejść do tego kroku bardzo ostrożnie. Jak wyjaśnił Haider Rafique podczas Digital Asset Summit, decyzja o wejściu na giełdę zapadnie dopiero wtedy, gdy spółka będzie pewna, że przyniesie to realne korzyści akcjonariuszom. Bez takiej pewności OKX nie widzi sensu w IPO.

Niedawno firma pozyskała inwestycję powiązaną z Intercontinental Exchange, właścicielem New York Stock Exchange. Wycena OKX wyniosła 25 miliardów dolarów, a jak podkreśla Rafique, została celowo ustalona ostrożnie z myślą o długoterminowym wzroście.

Powodem takiego podejścia są doświadczenia innych firm z branży. Część z nich po debiucie radzi sobie słabo. Przykładem jest Coinbase, którego akcje od wejścia na giełdę w 2021 roku spadły o około 50 procent. Zdaniem Rafique takie sytuacje szkodzą całemu rynkowi kryptowalut.

Szef marketingu OKX ostrzega też przed powtarzaniem błędów z czasów ICO i masowego wprowadzania tokenów. Jego zdaniem podobne podejście do debiutów giełdowych mogłoby jeszcze bardziej zaszkodzić branży. Zamiast tego OKX skupia się na długoterminowym rozwoju. Firma działa globalnie i należy do największych platform kryptowalutowych, szczególnie w handlu instrumentami pochodnymi. Obecność w Europie, Ameryce Łacińskiej i Azji daje jej przewagę dzięki większej płynności.

Globalna obecność ma pomóc OKX w dalszym rozwoju, także na rynku amerykańskim. Firma chce jednak uniknąć pochopnych decyzji i nie powtarzać błędów innych podmiotów z branży.

Dlatego zamiast szybkiego debiutu giełdowego stawia na spokojny, długoterminowy rozwój. Jak podkreśla Haider Rafique, budowa silnej i stabilnej firmy to proces rozłożony nawet na 20 do 30 lat. IPO ma być efektem tego podejścia, a nie celem samym w sobie.

Share