Francja walczy z falą porwań
We Francji rośnie liczba porwań powiązanych z kryptowalutami, rząd zapowiada nowe środki bezpieczeństwa.
We Francji rośnie liczba porwań związanych z kryptowalutami, co zmusiło władze do przygotowania nowych działań ochronnych. W 2026 roku odnotowano już 41 takich przypadków, co oznacza średnio jedno porwanie co około 2,5 dnia.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zapowiada wprowadzenie bardziej zdecydowanych środków w najbliższych tygodniach. Jak podkreślił Jean-Didier Berger podczas Paris Blockchain Week, problem przestał być marginalny i wymaga lepszej koordynacji służb. Uruchomiono już platformę prewencyjną dla posiadaczy kryptowalut, z której skorzystały tysiące osób.
Francja stała się głównym europejskim celem tzw. ataków wymuszających okup. Odpowiada za około 40% takich przypadków na kontynencie. W skali globalnej liczba takich przestępstw wzrosła w 2025 roku o 75%.
Zagrożenie wyraźnie się zmieniło. Dawniej dotyczyło głównie sporów wewnętrznych, dziś przestępcy coraz częściej celują w zamożne osoby i ich rodziny. Dane francuskiej agencji SIRASCO wskazują, że między połową 2023 a końcem 2025 roku doszło do około 40 porwań powiązanych z kryptowalutami, głównie w rejonie Paryża.
Ostatnie wydarzenia pokazują skalę problemu. W kwietniu specjalna jednostka GIGN uwolniła kobietę i jej 10 letniego syna po około 20 godzinach przetrzymywania. Porywacze żądali od ojca, przedsiębiorcy z branży krypto, kilkuset tysięcy euro. W innym przypadku związanym z Lyonem ofiary były przetrzymywane przez 30 godzin, a policja zatrzymała sześć osób.
Eksperci zwracają uwagę, że samodzielne przechowywanie kryptowalut może zwiększać ryzyko fizycznych ataków. Coraz więcej osób z branży inwestuje w ochronę osobistą i zabezpieczenia domów.
Sytuacja stawia Francję w trudnym położeniu. Kraj chce być centrum innowacji finansowych, ale rosnąca liczba porwań może odstraszać inwestorów. Władze zapowiadają więc działania, które mają poprawić bezpieczeństwo i odbudować zaufanie.
Jednym z czynników, który dodatkowo zwiększył obawy inwestorów, są doniesienia o wycieku danych z administracji podatkowej. Śledczy ustalili, że pracownica francuskiego urzędu skarbowego miała przekazywać przestępcom poufne informacje o osobach posiadających kryptowaluty, w tym ich adresy i dane finansowe. W niektórych przypadkach takie dane mogły posłużyć do planowania ataków i wymuszeń. Sytuacja ta podsyciła nieufność wobec systemu raportowania majątku i sprawiła, że część inwestorów zaczęła obawiać się ujawniania informacji o swoich aktywach.