Nowe zagrożenie w krypto. Hakerzy od środka

Nowe zagrożenie w crypto to hakerzy zatrudniający się w firmach, by wykraść środki od środka

Nowe zagrożenie w krypto. Hakerzy od środka

Ostatnimi czasy powstaje nowy rodzaj zagrożeń na rynku kryptowalut. Nie mowa tu o standardowych oszustach naciągających innych uczestników rynku czy osobach tworzących fałszywe firmy, aby podczas rzekomej rozmowy nakłonić ofiarę do pobrania złośliwego oprogramowania. Nowy typ zagrożenia to wewnętrzne „krety”, czyli hakerzy, którzy celowo zatrudniają się w dużych firmach z branży, aby znaleźć słabości w strukturze i zabezpieczeniach. Ich celem jest przygotowanie gruntu pod jedną, dużą kradzież środków.

Coraz częściej mówi się o osobach powiązanych z Koreą Północną, które podszywają się pod kandydatów z innych krajów, na przykład z Japonii lub Korei Południowej, aby zwiększyć swoje szanse na zatrudnienie. Działają dyskretnie, budując zaufanie  i dostęp do systemów, zanim podejmą właściwe działania.

Ciekawym przykładem jest  ostatniasytuacja z rozmowy kwalifikacyjnej, podczas której kandydat został poproszony o wypowiedzenie zdania obrażającego przywódcę Korei Północnej, Kim Jong-una. Kandydat stanowczo odmówił, tłumacząc, że takie słowa mogłyby narazić go na poważne konsekwencje. Ta reakcja wzbudziła podejrzenia i doprowadziła do ujawnienia jego prawdziwego pochodzenia.

Tego rodzaju zagrożenia są stosunkowo nowym zjawiskiem, na które branża kryptowalut musi szybko się przygotować. Niewykluczone, że w wielu firmach już działają osoby o podobnych intencjach, niekoniecznie powiązane z Koreą Północną. Dlatego kluczowe staje się wdrażanie rozwiązań, które ograniczają zakres uprawnień pojedynczego pracownika i utrudniają wykorzystanie dostępu do systemów w nieuczciwy sposób.

Share