Morgan Stanley uderza w konkurencję
Nowy ETF Morgan Stanley z niską opłatą nasila konkurencję i obniża koszty inwestowania w bitcoina
Nowy fundusz oparty na bitcoinie od Morgan Stanley wprowadził jedną z najniższych opłat na rynku. ETF o nazwie MSBT ma koszt na poziomie 0,14%, co wyraźnie obniża poprzeczkę dla konkurencji.
Do tej pory silną pozycję utrzymywał BlackRock ze swoim funduszem IBIT, ale przy takich stawkach inni gracze mogą zostać zmuszeni do reakcji. Jak zauważa analityk Eric Balchunas, tak niska opłata może skłonić kolejne firmy do jej obniżenia lub przyciągnąć nowych uczestników rynku.
Na tle konkurencji MSBT wypada bardzo korzystnie. Wiele podobnych funduszy ma opłaty powyżej 0,20%, a część sięga około 0,25%. Są też droższe rozwiązania, jak starszy fundusz GBTC z opłatą 1,50%, co pokazuje, jak duża jest dziś różnica w kosztach.
Dla inwestorów oznacza to po prostu tańszy dostęp do rynku. Dla firm zarządzających to już większe wyzwanie, bo niższe opłaty oznaczają mniejsze przychody i większą presję na skalę działania.
Morgan Stanley liczy na duże zainteresowanie swoim funduszem. Szacunki mówią nawet o możliwym napływie do 160 miliardów dolarów. Jeśli tak się stanie, może to wpłynąć na układ sił wśród największych graczy.
Mimo to BlackRock nadal ma mocną pozycję. Fundusz IBIT korzysta z dużej płynności i zaufania inwestorów. Zdaniem Balchunasa sytuacja mogłaby się zmienić tylko wtedy, gdyby pojawił się jeszcze tańszy produkt albo gdyby konkurenci zaczęli przejmować kapitał na większą skalę.
Obniżenie opłat może być też elementem szerszej strategii. Niższy koszt inwestowania często pomaga przyciągnąć nowy kapitał, zwłaszcza w trudniejszym otoczeniu rynkowym. Ostatnie napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie wyraźnie odbiły się na rynku aktywów cyfrowych i ETF-ów z nimi związanych, co mogło osłabić napływy środków. W takiej sytuacji tańsza oferta może zachęcić inwestorów do powrotu lub wejścia na rynek mimo niepewności.