Koniec bezpiecznych aktywów?
Napięcia USA Iran wywołały chaos na rynkach, podważając rolę złota i przyszłość kryptowalut
Napięcie między USA a Iranem wywołało jedną z najbardziej burzliwych sesji na rynkach od lat. Gwałtowne wahania Bitcoina oraz duże spadki cen złota sprawiły, że eksperci zaczęli kwestionować dotychczasowe pojęcie „bezpiecznej przystani”.
Scott Melker zwrócił uwagę na ogromny wpływ wypowiedzi Donalda Trumpa na rynki. Gdy ogłosił rozpoczęcie rozmów pokojowych z Iranem, indeks S&P wzrósł o 2 biliony dolarów w ciągu kilku minut. Jednak po zaprzeczeniu tych informacji przez Iran, zmienność rynku sięgnęła łącznie 3 bilionów dolarów w zaledwie 56 minut.
Analityk Bloomberga Mike McGlone uważa, że bańka kryptowalutowa już pękła, a obecna bessa może potrwać bardzo długo, nawet dekady. Jego zdaniem złoto i srebro przestały pełnić rolę stabilnych magazynów wartości i stały się aktywami o wysokiej zmienności i ryzyku.
McGlone ostrzega także przed zbliżającą się globalną recesją. Utrzymywanie cen ropy powyżej 100 dolarów mogłoby ją przyspieszyć, choć w dłuższym terminie przewiduje spadek ceny surowca do 50 dolarów.
Z kolei Dave Weisberger podkreśla praktyczne ograniczenia złota w czasie konfliktów. Jego fizyczna forma utrudnia transport przez strefy wojenne, podczas gdy Bitcoin, dzięki swojej „mobilności”, w tej sytuacji radzi sobie lepiej. Dodatkowo uważa, że podnoszenie stóp procentowych nie rozwiąże inflacji wynikającej z problemów podażowych, a obecne modele ekonomiczne są przestarzałe. Prognozuje też powrót ceny złota do poziomu 5500 dolarów jeszcze w tym roku oraz odbicie Bitcoina wraz ze spadkiem presji sprzedażowej.
James Lavish interpretuje nieprzewidywalne wypowiedzi Trumpa jako element strategii negocjacyjnej, mającej wpływać na rynki i inwestorów. Zwraca uwagę, że wielu z nich ma obecnie ograniczoną gotówkę, dlatego sprzedaje aktywa, na których wcześniej osiągnęli zyski, takie jak złoto czy srebro.
Według Lavisha Rezerwa Federalna i Departament Skarbu nie mają wyboru i muszą dalej wspierać rynek poprzez dostarczanie płynności. W przeciwnym razie groziłaby głęboka recesja.