Hayes ostrzega przed AI

Arthur Hayes uważa, że bańka AI pęknie przed 2028 rokiem, a kapitał trafi do kryptowalut.

Hayes ostrzega przed AI

Sztuczna inteligencja to dziś największa bańka na rynkach finansowych, a po jej pęknięciu kapitał masowo popłynie do kryptowalut. Taką prognozę przedstawił Arthur Hayes, założyciel giełdy BitMEX, podczas występu w podcaście Bankless.

Zdaniem Hayesa inwestorzy traktują obecnie sektor AI jako najbardziej obiecujący kierunek rozwoju. Ostrzega jednak, że prowadzi to do błędnej alokacji kapitału. Porównał obecną sytuację do kolejowej gorączki inwestycyjnej z XIX wieku.

Według niego firmy zawyżają wartość inwestycji w AI, opierając wyceny na nierealistycznych założeniach. Jako przykład podał mikrochipy, którym przypisuje się okres użytkowania wynoszący 5–6 lat, mimo że technologia starzeje się znacznie szybciej. Hayes uważa, że problem stanie się widoczny najpóźniej w latach 2027–2028. Jego zdaniem załamanie rynku kredytowego związanego z AI może być większe niż kryzys hipoteczny z 2008 roku.

Hayes przewiduje, że po pęknięciu bańki banki centralne i władze finansowe odpowiedzą drukowaniem bilionów dolarów, aby ratować gospodarkę. Jego zdaniem nowo utworzony kapitał nie trafi jednak ponownie do nierentownych projektów AI, lecz do kryptowalut.

Twierdzi, że taki scenariusz mógłby wynieść kurs Bitcoina nawet do 1 mln dolarów.

Według Hayesa obecna stagnacja na rynku kryptowalut wynika właśnie z popularności sztucznej inteligencji. Jak ocenia, większość nowego kapitału trafia dziś do spółek związanych z AI, takich jak Nvidia czy OpenAI. W efekcie inwestorzy wolą szukać szybkich zysków na akcjach sektora technologicznego niż na Bitcoinie czy Ethereum.

Hayes ujawnił również, że zamknął niedawno pozycje w altcoinach Near (NEAR) i Hyperliquid (HYPE), realizując zyski. Obecnie określa się jako inwestor nastawiony długoterminowo na Bitcoina, a wolne środki lokuje w amerykańskich bonach skarbowych.

W jego ocenie sztuczna inteligencja niesie również zagrożenia polityczne. Wskazuje na rosnące niezadowolenie Amerykanów związane z wysokim zużyciem energii, zanieczyszczeniem wody przez centra danych oraz obawami o miejsca pracy. Hayes uważa, że temat AI może stać się jednym z głównych wątków kampanii przed wyborami prezydenckimi w USA w 2028 roku.

Obserwuj nas na:

Share