Debata o europejskiej SEC
UE chce wzmocnić ESMA. Branża ostrzega przed skutkami
Słuchaj artykułu:
Komisja Europejska zaproponowała rozszerzenie uprawnień ESMA, czyli europejskiego urzędu nadzorującego rynki finansowe. Zmiana miałaby zamienić ESMA w instytucję podobną do amerykańskiej SEC. Budzi to jednak obawy w branży krypto i fintech, ponieważ wprowadzałoby bardziej scentralizowany i wolniejszy system licencjonowania firm.
Nowy projekt przewiduje, że ESMA miałaby bezpośrednio nadzorować i licencjonować dostawców usług krypto, platformy handlowe oraz instytucje rozliczeniowe. Według Faustine Fleuret z Morpho może to znacząco wydłużyć proces uzyskiwania licencji i utrudnić rozwój młodych firm. Podkreśla ona, że największym problemem jest połączenie nadzoru i wydawania zezwoleń w jednym urzędzie.
Podobne obawy ma Elisenda Fabrega z Brickken. Jej zdaniem ESMA może nie mieć wystarczających zasobów, by skutecznie obsłużyć tak szerokie kompetencje. To mogłoby prowadzić do opóźnień i zbyt ostrożnych decyzji, które najmocniej uderzyłyby w małe i innowacyjne przedsiębiorstwa.
Propozycja wciąż jest negocjowana w Parlamencie Europejskim i Radzie. Jeśli zostanie przyjęta, unijny nadzór upodobni się do amerykańskiego i wzmocni centralizację rynku kapitałowego. Zmiany mają pomóc UE konkurować z rynkiem USA, który jest wart około 62 biliony dolarów. Dla porównania, wartość europejskich giełd to około 11 bilionów.
Czytaj również:
Copy Trading na Bitget – Poradnik dla początkujących
Obserwuj nas na:







