CEO Ripple o powrocie Binance do USA

Garlinghouse uważa, że Binance wróci do USA, bo to kluczowy rynek i szansa na większą konkurencję.

Dyrektor generalny Ripple, Brad Garlinghouse, uważa, że powrót Binance na rynek USA jest nieunikniony, mimo ostrożnego podejścia samej giełdy. Największa na świecie platforma kryptowalutowa obecnie stosuje strategię wyczekującą, obserwując sytuację regulacyjną w Stanach Zjednoczonych.

W rozmowie z CNBC współdyrektor generalny Binance, Richard Teng, podkreślił, że rynek amerykański jest bardzo ważny, ale firma nie zamierza się spieszyć z powrotem. Zaznaczył, że kluczowe znaczenie mają jasne i stabilne regulacje. Garlinghouse, stojący na czele Ripple, w osobnym wywiadzie stwierdził jednak, że Binance wróci do USA, ponieważ to zbyt duży rynek, by go ignorować.

Binance wycofało się z USA w 2023 roku po tym, jak ówczesny dyrektor generalny Changpeng Zhao przyznał się do naruszeń związanych z przepisami przeciwko praniu pieniędzy, a firma zawarła ugodę z Departamentem Sprawiedliwości USA na kwotę 4,3 mld dolarów. W grudniu Bloomberg informował, że Binance rozważa możliwość powrotu na ten rynek. W październiku Zhao został ułaskawiony przez Donald Trump.

Garlinghouse ocenił, że obecność Binance zwiększyłaby konkurencję, co mogłoby przełożyć się na niższe ceny dla użytkowników. Zwrócił uwagę, że innowacyjne i nastawione na wzrost firmy naturalnie dążą do obecności na największych rynkach.

W branży kryptowalut trwają jednocześnie spory dotyczące regulacji w USA. Ustawa GENIUS, dotycząca stablecoinów, została przyjęta, natomiast Clarity Act, mająca stworzyć kompleksowe ramy prawne dla kryptowalut, wciąż jest przedmiotem debat. Dyrektor generalny Coinbase, Brian Armstrong, krytykuje jej obecną formę. Zarówno Teng, jak i Garlinghouse popierają jednak Clarity Act, argumentując, że nawet niedoskonałe regulacje są lepsze niż ich brak i mogą pomóc w rozwoju rynku.

Share