Bitcoin rośnie mimo obaw o ceny ropy
Bitcoin zbliżył się do 72 tys. dolarów po uspokajającym komentarzu sekretarza skarbu USA o rosnących cenach ropy.
Rosnące ceny ropy naftowej zaczęły w ostatnich dniach budzić niepokój na rynkach finansowych. W czwartek wieczorem sekretarz skarbu USA Scott Bessent próbował uspokoić inwestorów, zapewniając, że administracja Donalda Trumpa podejmuje działania mające ustabilizować sytuację i ograniczyć wzrost cen energii.
Bessent poinformował w serwisie X, że amerykański Departament Skarbu wprowadza tymczasowe zezwolenie, które pozwoli niektórym krajom kupować rosyjską ropę znajdującą się obecnie na tankowcach na morzu. Według niego ma to zwiększyć globalną dostępność surowca i złagodzić napięcia na rynku.
Sekretarz skarbu podkreślił także, że obecny wzrost cen ropy jest jedynie krótkotrwałym zaburzeniem. Jego zdaniem w dłuższej perspektywie sytuacja przyniesie korzyści dla gospodarki USA, a obawy rynku są przesadzone.
W czwartek ceny ropy mocno wzrosły. Notowania zwiększyły się o niemal 10 procent, zbliżając się do poziomu 100 dolarów za baryłkę. Taka sytuacja pogłębiła spadki na amerykańskim rynku akcji, który już wcześniej znajdował się pod presją.
Na tym tle wyróżnił się bitcoin. Kryptowaluta przez większość dnia utrzymywała się powyżej poziomu 70 tysięcy dolarów. Kilka minut po wpisie Bessenta jej cena wzrosła do poziomu bliskiego 72 tysięcy dolarów. W ciągu ostatnich 24 godzin oznacza to wzrost o 2,2 procent.
Jednocześnie ceny ropy WTI lekko spadły po wcześniejszym skoku. Baryłka kosztuje obecnie około 95,22 dolarów, czyli o około 2 dolary mniej niż wcześniej w ciągu dnia.