Bank Korei widzi przyszłość w CBDC
Bank Korei stawia na CBDC i tokeny bankowe, pomijając stablecoiny mimo ich rosnącego znaczenia.
Nowy prezes Bank of Korea, Shin Hyun-song, jasno określił kierunek rozwoju systemu finansowego. W swoim pierwszym wystąpieniu zapowiedział większe zaangażowanie w rozwój cyfrowej waluty banku centralnego, czyli CBDC, oraz tokenów depozytowych emitowanych przez banki komercyjne. Jego zdaniem to właśnie te rozwiązania stanowią przyszłość pieniądza.
CBDC to cyfrowa forma krajowej waluty, emitowana bezpośrednio przez bank centralny. Zwolennicy podkreślają, że daje ona większą kontrolę nad podażą pieniądza i stabilnością systemu. Krytycy zwracają jednak uwagę na ryzyko ograniczenia swobody finansowej, na przykład poprzez możliwość blokowania środków przez państwo.
Tokeny depozytowe działają podobnie do stablecoinów, ale są wydawane przez regulowane banki i wykorzystywane głównie w rozliczeniach instytucjonalnych. Oba rozwiązania są testowane w ramach projektu Hangang, uruchomionego na początku 2026 roku. Druga faza programu ma zwiększyć ich praktyczne zastosowanie.
Prezes banku uważa, że rozwój tych technologii może wzmocnić pozycję wona w płatnościach cyfrowych. Zaskakuje jednak brak odniesienia do stablecoinów powiązanych z koreańską walutą, mimo rosnącego zainteresowania nimi na rynku.
W tle tej decyzji stoi doświadczenie Hyun-songa w Bank for International Settlements, który od lat wskazuje na ryzyka związane ze stablecoinami, szczególnie dla stabilności finansowej. Nie wiadomo jeszcze, czy nowy prezes przyjmie równie krytyczne podejście.
Rynek stablecoinów opartych na wonie pozostaje niewielki i wynosi około 1,3 mln dolarów, z dominacją projektu KWRQ od Frax Finance. Dla porównania, globalny rynek stablecoinów przekracza 320 mld dolarów. Mimo to Korea Południowa odpowiada za aż 60% światowych płatności w stablecoinach, co czyni ją kluczowym rynkiem dla dalszych zmian regulacyjnych.