Amerykanie nie ufają Trumpowi

Większość Amerykanów nie ufa Trumpowi w sprawie kryptowalut i sprzeciwia się powiązaniom polityków z branżą.

Amerykanie nie ufają Trumpowi

Z badania przeprowadzonego na zlecenie CoinDesk wynika jasno, że większość Amerykanów nie ufa Donaldowi Trumpowi w kwestii nadzoru nad rynkiem kryptowalut. Aż 62% ankietowanych deklaruje brak zaufania lub poważne wątpliwości wobec działań jego administracji w tym obszarze.

Jednym z głównych powodów sceptycyzmu są powiązania polityków z prywatnym biznesem. Badanie pokazuje, że 73% respondentów sprzeciwia się sytuacji, w której wysocy urzędnicy państwowi prowadzą interesy w branży kryptowalut. Tylko 27% badanych akceptuje takie działania, a zdecydowane poparcie jest marginalne.

Większość wyborców w USA nie orientuje się dobrze w tym, jak duże jest zaangażowanie Trumpa w rynek kryptowalut. 55% badanych przyznaje, że wie o tym niewiele lub nic. Tylko 45% ma jakąkolwiek świadomość, a zaledwie 12% uważa, że dobrze rozumie ten temat.

Zaufanie do Trumpa w sprawach kryptowalut idzie w parze z ogólną oceną jego działań. 60% respondentów nie popiera jego prezydentury, a 40% ją ocenia pozytywnie. W praktyce oznacza to, że podejście do rynku crypto często wynika z ogólnego stosunku do samego Trumpa.

Warto też zauważyć, że kryptowaluty nadal nie są dla większości Amerykanów kluczowym tematem, a wielu z nich podchodzi do nich z dystansem lub niepewnością.

Brak zaufania nie bierze się znikąd. Duże znaczenie ma skala zarobków rodziny Trumpa na kryptowalutach. Według analizy Reuters, tylko w pierwszej połowie 2025 roku powiązane z nimi projekty przyniosły około 802 mln dolarów.

Głównym źródłem były tokeny projektu World Liberty Financial oraz memecoin TRUMP. Sam token TRUMP wygenerował co najmniej 350 mln dolarów przychodów ze sprzedaży i opłat, a World Liberty Financial zapewnia rodzinie znaczący udział w przychodach z emisji tokenów. Szacunki w dłuższym okresie są jeszcze wyższe i wskazują, że łączne zyski rodziny Trumpa z kryptowalut przekroczyły 1 miliard dolarów.

Do tego dochodzą kolejne inicjatywy. Wśród nich są karty NFT sygnowane przez Trumpa, a także memecoiny powiązane z jego najbliższą rodziną, w tym projekty przypisywane jego żonie i synowi. To pokazuje, że zaangażowanie nie ogranicza się do jednego projektu, lecz obejmuje szerokie portfolio działań w świecie cyfrowych aktywów.

Na tym tle coraz częściej pojawiają się podejrzenia o możliwy insider trading, czyli wykorzystywanie informacji niedostępnych dla zwykłych inwestorów. Chodzi przede wszystkim o momenty publikacji decyzji politycznych lub komunikatów, które mogą wpływać na ceny kryptowalut i akcji. Krytycy zwracają uwagę, że osoby mające dostęp do takich informacji mogłyby potencjalnie reagować wcześniej niż rynek, co budzi poważne wątpliwości dotyczące uczciwości.

Dobrym przykładem jest sytuacja związana z memecoinem MELANIA. Analizy blockchain i śledztwo Financial Times wykazały, że grupa portfeli kupiła tokeny o wartości około 2,6 mln dolarów zaledwie około 2,5 minuty przed oficjalnym ogłoszeniem projektu przez Melanię Trump. 

Po publicznym ogłoszeniu cena gwałtownie wzrosła, a wczesni inwestorzy szybko sprzedali swoje tokeny, osiągając łącznie około 100 mln dolarów zysku.

Taki schemat — zakup tuż przed informacją i szybka sprzedaż po wzroście ceny — jest często wskazywany jako przykład działania na granicy insider tradingu lub tzw. „snipingu”, czyli wykorzystywania uprzywilejowanego dostępu do informacji.

Dodatkowo w części analiz wskazano, że pojedyncze portfele potrafiły w krótkim czasie zamienić setki tysięcy dolarów w dziesiątki milionów, co jeszcze bardziej podsyciło podejrzenia o nierówne zasady gry na starcie projektu.

Mimo że administracja Donald Trump podejmuje działania mające uporządkować rynek kryptowalut, ich odbiór jest mieszany. Prace nad regulacjami i wsparcie dla ustaw takich jak Clarity Act miały pokazać kierunek rozwoju i zwiększyć bezpieczeństwo rynku. W praktyce jednak te inicjatywy są często przyćmiewane przez kontrowersje. Głośne incydenty, zarzuty o możliwe wykorzystywanie informacji oraz szerokie zaangażowanie rodziny Trumpa w projekty kryptowalutowe sprawiają, że część opinii publicznej podchodzi do tych działań z dużą rezerwą. Dla wielu wyborców problemem nie jest sam pomysł regulacji, ale to, kto je wprowadza i jakie może mieć w tym własne interesy.

Share