USA skazuje pośredników pomagających Korei Północnej
USA skazały kolejne osoby pomagające północnokoreańskim pracownikom IT przenikać do firm.
Amerykański Departament Sprawiedliwości poinformował o kolejnych wyrokach w sprawie tzw. „farm laptopów”, które pomagały północnokoreańskim programistom zdobywać zdalną pracę w amerykańskich firmach. W ciągu pięciu miesięcy skazano już osiem osób związanych z tym procederem.
Schemat działania był prosty, ale trudny do wykrycia. Północnokoreańscy pracownicy IT podszywali się pod osoby mieszkające w USA i aplikowali na zdalne stanowiska, głównie techniczne. Gdy firma zatrudniała takiego „pracownika”, wysyłała mu służbowy laptop na amerykański adres.
Tutaj pojawiali się tzw. „laptop farmers”, czyli pośrednicy działający na terenie USA. Odbierali sprzęt, instalowali na nim programy do zdalnego sterowania i przekazywali dostęp osobom z Korei Północnej. Dzięki temu prawdziwy użytkownik mógł pracować zdalnie z innego kraju, a firma widziała jedynie, że laptop łączy się z internetu w USA.
Według śledczych taki model był szczególnie popularny w branży kryptowalut i blockchaina. Celem miało być nie tylko zarabianie pieniędzy dla Korei Północnej, ale również zdobywanie dostępu do infrastruktury firm oraz możliwość kradzieży środków lub danych.
W maju wyroki usłyszeli Matthew Issac Knoot z Nashville oraz Erick Ntekereze Prince z Nowego Jorku. Obaj dostali po 18 miesięcy więzienia. Prince ma oddać 89 tys. dolarów otrzymanych za udział w procederze, a Knoot dodatkowo zapłacić 15,1 tys. dolarów odszkodowania.
Amerykański Departament Sprawiedliwości twierdzi, że działalność obu mężczyzn wygenerowała dla Korei Północnej około 1,2 mln dolarów i dotknęła blisko 70 firm w USA.
Raport CrowdStrike z sierpnia pokazuje, że problem szybko rośnie. Liczba firm, które zatrudniły północnokoreańskich pracowników, wzrosła o 220% w ciągu roku. Według raportu osoby zaangażowane w proceder coraz częściej wykorzystują sztuczną inteligencję do automatyzacji rekrutacji i pracy zdalnej.