Trump pozywa JPMorgan o miliardy

Trump pozwał JPMorgan o 5 miliardów dolarów, zarzucając bankowi bezpodstawne zamknięcie kont i działania niezgodne z prawem.

Do sądu stanowego na Florydzie trafił pozew złożony przez Donalda Trumpa przeciwko bankowi JPMorgan. Prezydent USA domaga się 5 miliardów dolarów odszkodowania, twierdząc, że bank bez ostrzeżenia zamknął konta powiązane z nim oraz z jego firmami.

Sprawa została wniesiona do sądu w hrabstwie Miami Dade. Według doniesień Trump pozywa nie tylko sam bank, ale także jego prezesa Jamiego Dimona. W pozwie pojawiają się zarzuty naruszenia zasad uczciwego obrotu oraz działań wprowadzających w błąd. Bank stanowczo zaprzecza tym oskarżeniom i podkreśla, że nie zamyka kont z powodów politycznych ani religijnych.

Trump zapowiadał pozew już wcześniej w mediach społecznościowych. Jako jeden z powodów podawał reakcję instytucji finansowych po wydarzeniach z 6 stycznia 2021 roku, gdy jego zwolennicy zaatakowali Kapitol. Trump utrzymuje, że wybory prezydenckie z 2020 roku były sfałszowane, choć przegrał je różnicą 74 głosów elektorskich na rzecz Joe Bidena.

Jamie Dimon wielokrotnie publicznie odrzucał zarzuty tak zwanego debankingu motywowanego politycznie lub religijnie. 

Temat debankingu pojawia się również w amerykańskiej polityce. W sierpniu Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze, które nakazywało regulatorom zbadanie przypadków upolitycznionego lub nielegalnego ograniczania dostępu do usług bankowych. Republikanie od dawna naciskają na zmiany prawne w tej sprawie, zwłaszcza w kontekście branży kryptowalut. W środowisku tym działania te określano mianem Operation Chokepoint 2.0, sugerując skoordynowane próby odcinania firm od tradycyjnego systemu bankowego.

Share