Trump chce zawiesić podatek od paliw
Trump popiera czasowe zawieszenie podatku od paliwa, by złagodzić skutki wysokich cen benzyny i diesla.
Donald Trump poparł pomysł czasowego zawieszenia federalnego podatku od paliw w USA. Celem zmian ma być ulżenie kierowcom, którzy coraz mocniej odczuwają wzrost cen benzyny i diesla. Obecnie galon benzyny kosztuje ponad 4,50 dolara za galon, a diesel ponad 5,70 dolara za galon. Według amerykańskich polityków wpływ na sytuację mają napięcia związane z wojną w Iranie.
Federalny podatek paliwowy wynosi dziś 18,4 centa za galon benzyny oraz 24,4 centa za galon diesla. W Kongresie pojawiło się już kilka projektów ustaw dotyczących jego zawieszenia.
Republikański senator Josh Hawley zaproponował całkowite wyzerowanie podatku na 90 dni. Demokrata Mark Kelly chce, aby ulga obowiązywała aż do 1 października 2026 roku.
Sam Trump nie podał dokładnego terminu obowiązywania zmian. Zapowiedział jedynie, że podatek miałby zostać obniżony
„tak długo, jak będzie to odpowiednie”.
Dla europejskich kierowców ceny paliw w USA nadal mogą wydawać się stosunkowo niskie. Amerykański galon to około 3,78 litra, więc przy cenie 4,50 dolara za galon litr benzyny kosztuje około 1,19 dolara, czyli mniej więcej 4,3 zł. Osoba zarabiająca około 10 dolarów za godzinę może za jedną godzinę pracy kupić około 8 litrów paliwa. Mimo to Amerykanie coraz mocniej odczuwają podwyżki, bo ceny benzyny są tam najwyższe od dłuższego czasu.
Eksperci zwracają jednak uwagę, że zawieszenie podatku oznaczałoby ogromne straty dla Highway Trust Fund. To fundusz finansujący budowę dróg, remonty mostów i transport publiczny w USA. Trzymiesięczne zawieszenie podatku mogłoby zmniejszyć jego wpływy o ponad 10 miliardów dolarów.