Węgry chcą przyjąć euro do 2030 roku

Węgry chcą przyjąć euro do 2030 roku i odbudować relacje z UE po zmianie władzy.

Węgry chcą przyjąć euro do 2030 roku

Węgry wykonują jeden z największych politycznych zwrotów od lat. Nowy minister finansów András Kármán zapowiedział, że kraj chce spełnić warunki przyjęcia euro do 2030 roku. Jeszcze kilka miesięcy temu taki scenariusz wydawał się mało realny.

Zmiana kierunku nastąpiła po wyborach z 12 kwietnia 2026 roku. Partia Tisza pod wodzą Pétera Magyara odsunęła od władzy Viktora Orbána, który przez lata prowadził bardziej eurosceptyczną politykę i utrzymywał napięte relacje z Brukselą.

Aby wejść do strefy euro, Węgry muszą spełnić tzw. kryteria z Maastricht. Dotyczą one m.in. inflacji, poziomu zadłużenia państwa, deficytu budżetowego oraz stabilności kursu waluty.

Najważniejszym celem nowego rządu ma być obniżenie deficytu budżetowego poniżej 3% PKB. To limit wymagany przez unijne przepisy. Osiągnięcie go w ciągu czterech lat będzie jednak trudne, ponieważ rząd jednocześnie chce pobudzić gospodarkę i odblokować zamrożone środki unijne.

Bank centralny Węgier już ostrzegł, że wejście do strefy euro wymaga ostrożnych przygotowań i dopasowania całej gospodarki do nowych warunków.

Przez lata rząd Orbána był jednym z głównych przeciwników unijnych inicjatyw. Konflikty z Komisją Europejską doprowadziły do zamrożenia miliardów euro przeznaczonych dla Węgier. Nowe władze deklarują, że chcą odblokować te środki w ciągu kilku miesięcy.

Największym wyzwaniem pozostaje jednak realizacja planu. Sama deklaracja przyjęcia euro to dopiero początek. Trudniejsze będzie utrzymanie stabilnej gospodarki, ograniczenie deficytu i jednoczesne przyspieszenie wzrostu po latach sporów z Unią Europejską.

Share