Rośnie prawdopodobieństwo przejęcia Grenlandii

Rynki prognostyczne zwiększają do 15 procent szanse na przejęcie Grenlandii przez USA przed 2027 rokiem.

Rośnie prawdopodobieństwo przejęcia Grenlandii

Na rynkach prognostycznych wyraźnie wzrosło przekonanie, że Stany Zjednoczone mogą spróbować przejąć Grenlandię jeszcze przed końcem 2026 roku. Obecnie taki scenariusz oceniany jest na 15 procent, co stanowi najwyższy poziom w historii tego typu prognoz.

Na przełomie grudnia i stycznia wyraźnie zmieniło się podejście rynku do tego scenariusza. Pod koniec roku szanse oceniano jeszcze na 6 do 8 procent. Na początku stycznia, po krótkim cofnięciu, prognozy zaczęły jednak szybko rosnąć i w ciągu kilku dni osiągnęły najwyższy poziom w historii. Towarzyszyło temu duże zainteresowanie inwestorów, a łączny wolumen obrotu kontraktu przekroczył 2,28 mln dolarów.

Zmiana nastrojów wiąże się z ponownym zainteresowaniem Grenlandią w amerykańskich dyskusjach strategicznych. Prezydent Donald Trump potwierdził, że jego administracja rozważa przejęcie kontroli nad tym terytorium, powołując się na kwestie bezpieczeństwa narodowego. Wspomniano również o możliwości użycia siły militarnej, co sprawiło, że inwestorzy zaczęli traktować ten scenariusz poważniej niż wcześniej.

Grenlandia ma duże znaczenie strategiczne ze względu na swoje położenie w Arktyce, dostęp do kluczowych szlaków transatlantyckich oraz istniejącą obecność wojskową USA. Jednocześnie zarówno Dania, jak i autonomiczne władze Greenlandi wielokrotnie sprzeciwiały się jakiejkolwiek zmianie suwerenności. To pokazuje, że ewentualne działania napotkałyby poważne bariery prawne i dyplomatyczne.

Mimo tych ograniczeń obecne wyceny sugerują, że rynki coraz częściej dopuszczają możliwość zdecydowanych kroków ze strony USA już w 2026 roku. Jest to postrzegane jako element bardziej stanowczej polityki zagranicznej, która w krótkim czasie mogłaby przynieść daleko idące zmiany.

Aspekt  finansowy

Pomijając kwestie bezpieczeństwa USA, Grenlandia ma też duże znaczenie gospodarcze ze względu na bogactwo surowców naturalnych. Pod pokrywą lodową znajdują się między innymi pierwiastki ziem rzadkich, grafit, miedź, nikiel, cynk, złoto, diamenty oraz żelazo, a także potencjalne złoża ropy i gazu. Eksperci wskazują, że wyspa ma jedne z największych na świecie niewykorzystanych rezerw metali ziem rzadkich, które stanowią kluczowy surowiec dla nowoczesnych technologii, takich jak pojazdy elektryczne, turbiny wiatrowe, telefony i sprzęt obronny. Szacunki mówią, że może tu być nawet około 30 procent światowych zasobów tych metali, co czyni Grenlandię strategicznie wartościową pod względem surowcowym.

Gdyby Stany Zjednoczone zyskały kontrolę nad tym terytorium, mogłoby to teoretycznie przynieść im fundamentalne korzyści ekonomiczne. Dostęp do surowców, które dziś w dużej mierze są importowane lub kontrolowane przez inne państwa, mógłby zmniejszyć zależność od zagranicznych dostaw, obniżyć koszty produkcji w kilku kluczowych sektorach oraz wzmocnić pozycję przemysłu technologicznego i militarnego na globalnej arenie. Chociaż eksploatacja takich zasobów wymaga ogromnych inwestycji i czasu, dostęp do nich mógłby stanowić długoterminowy zysk dla amerykańskiej gospodarki, zwłaszcza w kontekście rosnącego zapotrzebowania na surowce krytyczne.