Prawniczka CZ ucina spekulacje
Prawniczka CZ odpiera zarzuty o rzekomą łapówkę za ułaskawienie
Słuchaj artykułu:
Prawniczka Changpenga Zhao stanowczo odrzuciła sugestie, że za ułaskawienie założyciela Binance przez Donalda Trumpa miała zostać zapłacona jakakolwiek forma łapówki. Teresa Goody Guillen, występując w podcaście prowadzonym przez Anthony’ego Pompliano, podkreśliła, że taki układ „nigdy by nie miał miejsca”.
Podczas rozmowy Pompliano zapytał, czy Trump miał posiadać tajny portfel Bitcoina, a CZ lub Binance mieli zasilać go środkami w zamian za ułaskawienie. Goody Guillen określiła to jako bezpodstawne, przypominając, że blockchain umożliwia publiczny wgląd w transakcje, więc każda taka operacja byłaby widoczna. Jak zaznaczyła, „CZ nie jest kimś, kto działa w taki sposób”.
Po ubiegłorocznym zwycięstwie Trumpa relacje między Binance a jego rodziną miały się zacieśnić. W tym samym okresie CZ, odsiadujący czteromiesięczny wyrok, wystąpił o ułaskawienie i je otrzymał, co uruchomiło dyskusje o potencjalnym konflikcie interesów. Do krytyków dołączyła m.in. senator Elizabeth Warren, która ostrzegała przed „korupcją”, jeśli Kongres nie zareaguje.
CZ wcześniej przyznał się do naruszenia ustawy Bank Secrecy Act z 2023 roku, przyznając, że Binance nie zapobiegło praniu miliardów dolarów przez przestępców i podmioty objęte sankcjami.
Po wyborach Binance zostało powiązane z firmą World Liberty Financial należącą do rodziny Trumpa. Rodzina początkowo posiadała 75% udziałów, obecnie 38%, a także 22,5 miliarda tokenów World Liberty. Goody Guillen nazwała medialne doniesienia o tej współpracy „mieszanką fałszywych informacji”, podkreślając, że wiele z nich opiera się na niepewnych źródłach.
Jej zdaniem ułaskawienie CZ było kwestią sprawiedliwości, a zarzuty dotyczyły „naruszenia regulacyjnego”, które często pojawia się w dużych instytucjach finansowych. Jak dodała, ich prezesi nie trafiają za to do więzienia.
Czytaj również: Otrzyma bonus w wysokości 5 USD w kuponach na trading.
Obserwuj nas na:







