Opłaty BTC najniższe od lat
Bitcoin wchodzi w fazę stagnacji, a spadający popyt i odpływy z ETFów ograniczają wzrost ceny
Bitcoin wchodzi w spokojniejszy etap, w którym aktywność na sieci wyraźnie słabnie, a cena przestaje dynamicznie rosnąć. Średnia opłata transakcyjna z ostatnich 30 dni spadła do 2,5 BTC dziennie, co jest najniższym poziomem od 2011 roku. Oznacza to, że użytkownicy nie odczuwają presji, by szybko przeprowadzać transakcje, a sama sieć działa przy mniejszym obciążeniu.
Spadek opłat to sygnał, że maleje zainteresowanie spekulacją i przepływem kapitału. Mniej uczestników rynku, zarówno indywidualnych, jak i instytucjonalnych, oznacza niższą aktywność i mniejsze zapotrzebowanie na miejsce w blokach. W efekcie rynek przechodzi w fazę niższej intensywności, co wskazuje na ograniczone zaangażowanie inwestorów.
Dodatkowo dane z funduszy ETF potwierdzają ten trend. W połowie marca średnia 7 dniowa przepływów netto stała się ujemna, a odpływy wynosiły od 200 do 500 BTC. 26 i 27 marca z rynku wypłynęło odpowiednio 171 mln i 226 mln dolarów, z czego 201,5 mln dolarów pochodziło z funduszu IBIT. To sugeruje realizację zysków oraz ostrożniejsze podejście inwestorów w obliczu sytuacji makroekonomicznej.
Spadek opłat może sugerować, że rynek traci impet i przechodzi w fazę wyczekiwania. W takiej sytuacji inwestorzy rzadziej podejmują decyzje, a handel staje się mniej intensywny. Często oznacza to brak silnego przekonania co do dalszego kierunku ceny, przez co rynek porusza się wolniej i bez wyraźnego trendu. Taki okres może poprzedzać większy ruch, ale sam w sobie wskazuje raczej na chwilowe uspokojenie niż dynamiczne zmiany.