Śledztwo NYT: Czy Adam Back to twórca Bitcoina?

Kim jest Satoshi Nakamoto? Nowy trop prowadzi do Adama Backa

Śledztwo NYT: Czy Adam Back to twórca Bitcoina?

Śledztwo dziennikarskie „The New York Times” stawia odważną tezę: za pseudonimem Satoshi Nakamoto może stać Adam Back, brytyjski kryptograf i jedna z ważnych postaci świata Bitcoina. Autor tekstu, John Carreyrou, opisuje wielomiesięczne dochodzenie, w którym analizował archiwalne maile, wpisy na forach i dawne dyskusje z list mailingowych związanych z kryptografią. Im głębiej wchodził w ten materiał, tym częściej trafiał na ślady prowadzące właśnie do Backa.

Punktem wyjścia były teksty pozostawione przez samego Satoshiego. Chodzi nie tylko o słynny white paper Bitcoina, ale też o wpisy na forum Bitcointalk i wiadomości e-mail z początków projektu. Szczególne znaczenie miała korespondencja z Marttim Malmim, jednym z pierwszych współpracowników Satoshiego. To właśnie w tych materiałach reporter szukał powtarzających się sformułowań, charakterystycznych zwrotów i sposobu myślenia, który mógłby naprowadzić go na właściwą osobę.

Jednym z pierwszych tropów był język. Satoshi łączył brytyjskie formy pisowni z amerykańskimi wyrażeniami. Carreyrou uznał, że nie musi to być celowa maskarada. Ważnym sygnałem był też nagłówek gazety zaszyty przez Satoshiego w pierwszym bloku Bitcoina. Chodziło o tekst z brytyjskiego wydania „The Times” z 3 stycznia 2009 roku. Dla autora artykułu był to kolejny argument za tym, że twórca Bitcoina mógł być Brytyjczykiem.

W tym miejscu Adam Back zaczął pasować do profilu wyjątkowo dobrze. Jest Brytyjczykiem, od lat działa w środowisku kryptograficznym i należał do Cypherpunks, grupy skupionej wokół prywatności, szyfrowania i idei cyfrowej gotówki niezależnej od państwa. To właśnie z tego środowiska wyrosło wiele koncepcji, które później znalazły odbicie w Bitcoinie. Back stworzył też Hashcash, system oparty na obliczeniowych łamigłówkach, który Satoshi wykorzystał przy mechanizmie wydobywania bitcoinów.

W artykule wraca myśl, że Back nie tylko miał odpowiednie kompetencje, ale również od lat poruszał tematy bardzo bliskie temu, czym później stał się Bitcoin. W swoich dawnych wpisach pisał o elektronicznej gotówce działającej poza tradycyjnym systemem bankowym, odpornej na zamknięcie, zapewniającej prywatność i opartej na publicznie weryfikowalnych zasadach. Reporter podkreśla, że wiele z tych elementów pojawiało się u Backa na długo przed uruchomieniem Bitcoina.

Carreyrou zwraca też uwagę na podobieństwo poglądów. Back od dawna interesował się ograniczaniem roli państwa, prywatnością i wolnością finansową. Satoshi również przedstawiał Bitcoina jako rozwiązanie atrakcyjne z punktu widzenia libertarian. W tekście pojawia się sugestia, że nie chodzi wyłącznie o zbieżność ideową, ale o bardzo podobny sposób ujmowania tych samych problemów.

Kolejnym ważnym tropem była obsesja na punkcie spamu. Back stworzył Hashcash właśnie po to, by utrudnić życie spamerom. Satoshi również wielokrotnie wracał do tematu spamu i rozważał, jak Bitcoin mógłby wpłynąć na ten problem. Autor pokazuje kilka podobnych wypowiedzi obu postaci i sugeruje, że nie są to przypadkowe zbieżności, lecz ślad wspólnego sposobu myślenia.

W śledztwie istotną rolę odegrały także archiwa list mailingowych. Reporter prześledził tysiące dawnych wiadomości, próbując ustalić, kto jeszcze przed 2008 rokiem opisywał rozwiązania zbliżone do Bitcoina. Z jego ustaleń wynika, że Adam Back robił to wielokrotnie. Pisał o zdecentralizowanym systemie pieniężnym, o węzłach działających bez centralnej kontroli, o konieczności utrudniania fałszowania historii transakcji i o problemie inflacji w cyfrowych walutach. Według autora tekstu właśnie tu pojawiają się jedne z najmocniejszych poszlak.

Sporo miejsca zajmuje również analiza stylu pisania. Carreyrou zestawia charakterystyczne zwroty, sposób używania łączników, mieszanie brytyjskiej i amerykańskiej pisowni, a nawet drobne błędy językowe. W jego ocenie Back i Satoshi dzielą zaskakująco wiele takich cech. Do tego dochodzą próby bardziej technicznej analizy tekstu. Ich wynik nie dał definitywnej odpowiedzi, ale w części porównań Back wypadał jako bardzo mocny kandydat.

Reporter opisuje też własne spotkania z Backiem. Rozmawiał z nim najpierw przy okazji konferencji Bitcoin2025 w Las Vegas, a później skonfrontował go ze swoimi ustaleniami podczas spotkania w Salwadorze. Back wielokrotnie zaprzeczał, że jest Satoshim. Twierdził, że podobieństwa są przypadkowe i że zbieżne tropy niczego nie dowodzą. Jednocześnie nie odpowiedział na wszystkie pytania w sposób, który rozwiałby wątpliwości autora. Szczególnie podejrzana wydała się odmowa udostępnienia metadanych e-maili, które miały potwierdzać, że korespondował z Satoshim jako z inną osobą.

W artykule pojawia się także argument dotyczący czasu. Back przez lata aktywnie udzielał się w dyskusjach o cyfrowych pieniądzach, ale gdy pojawił się Bitcoin, na pewien czas zniknął z tej debaty. Później, już po zniknięciu Satoshiego, znów mocno zaangażował się w rozwój ekosystemu Bitcoina. Dla autora nie jest to dowód, ale kolejna zbieżność, której nie sposób łatwo zignorować.

Carreyrou sprawdza również innych znanych kandydatów do roli Satoshiego, ale uznaje, że każdy z alternatywnych tropów ma wyraźne słabości. Na tym tle Adam Back wypada jego zdaniem najmocniej. Ma odpowiednie pochodzenie, doświadczenie, poglądy, dorobek techniczny i styl pisania. Do tego wiele dawnych wypowiedzi Backa brzmi jak szkic idei, które później zostały rozwinięte w Bitcoinie.

Mimo tego wszystkiego artykuł nie przynosi rozstrzygającego dowodu. Sam reporter przyznaje, że ostatecznie tylko Satoshi mógłby potwierdzić swoją tożsamość, na przykład używając prywatnego klucza związanego z pierwszymi blokami Bitcoina. Tekst kończy się więc nie wyrokiem, lecz mocnym wnioskiem opartym na poszlakach: po roku pracy autor jest przekonany, że najbardziej prawdopodobnym twórcą Bitcoina pozostaje Adam Back.

Share