Nasilenie porwań we Francji w 2026
We Francji rośnie liczba porwań osób z kryptowalutami, a wycieki danych mogą ułatwiać przestępcom wybór ofiar.
W ostatnich miesiącach we Francji wyraźnie wzrosła liczba porwań związanych z kryptowalutami. W ciągu zaledwie trzech i pół miesiąca 2026 roku odnotowano aż 41 takich przypadków.
Zdaniem Pavela Durova, założyciela Telegrama, jedną z przyczyn mogą być wycieki danych osobowych. Chodzi m.in. o informacje przechowywane przez urzędy, które mogą ułatwiać przestępcom namierzanie osób posiadających kryptowaluty. Wskazano też na poważny wyciek we francuskiej agencji zajmującej się dokumentami państwowymi Agence nationale des titres sécurisés, gdzie ujawniono dane około 19 milionów osób, w tym adresy i numery telefonów.
Francuskie służby potwierdzają skalę problemu. Od początku roku odnotowano ponad 40 porwań lub prób uprowadzeń, co oznacza wyraźny wzrost względem 2025 roku, gdy było ich około 30. Policja podkreśla, że metody działania są różne, a część akcji organizują grupy działające z zagranicy.
Niektóre przypadki są szczególnie niepokojące. W Burgundii porwano kobietę z 11 letnim synem, jednak oboje zostali później uwolnieni. W Anglet sprawcy pomylili cel i uprowadzili niewłaściwe osoby. Zdarzają się też brutalne sytuacje, jak porwanie Davida Ballanda w 2025 roku, podczas którego napastnicy okaleczyli ofiarę, żądając okupu.
Łącznie zarzuty postawiono 88 osobom, w tym także nieletnim. W wielu przypadkach schemat wygląda podobnie. Ofiary są wybierane na podstawie informacji o posiadaniu kryptowalut, a następnie zmuszane do przekazania środków. Szybki dostęp do portfeli cyfrowych sprawia, że takie przestępstwa są szczególnie atrakcyjne dla sprawców.
Problem pogłębia skala wycieków danych. Według dostępnych informacji naruszono ponad 300 usług, przejęto 23 miliony kont i ujawniono ponad 250 milionów rekordów danych. Eksperci ostrzegają, że takie informacje mogą już krążyć wśród grup przestępczych.
W tle tych wydarzeń rynek kryptowalut pozostaje niestabilny. Bitcoin wzrósł o prawie 10 procent w ciągu 30 dni i osiągnął poziom 77 601 dolarów. Ethereum straciło około 5 procent w skali tygodnia i kosztowało 2 315 dolarów.
Podobne obawy zaczynają pojawiać się także w Polsce. Coraz więcej osób zwraca uwagę na ryzyko ujawniania informacji o swoim majątku oraz możliwych wycieków danych. W części środowiska pojawiają się głosy, że istnieje zagrożenie nadużyć, w których ktoś z dostępem do danych, np. urzędnik skarbowy, mógłby przeglądać informacje o najzamożniejszych osobach i przekazywać je dalej. Nie ma na to potwierdzonych dowodów, ale sama możliwość budzi niepokój.
Ciekawym rozwiązaniem jest system stosowany w Norwegii. Tam dostęp do zeznań podatkowych jest monitorowany, a osoba, której dane są sprawdzane, otrzymuje informację, kto i kiedy je przeglądał. Taki mechanizm zwiększa przejrzystość i może działać odstraszająco. Wprowadzenie podobnego rozwiązania w Polsce mogłoby ograniczyć ryzyko nadużyć i zwiększyć poczucie bezpieczeństwa.
Cookie i RODO
Witaj na naszej stronie. Chcielibyśmy Cię poinformować o plikach cookie i przetwarzaniu danych osobowych zgodnie z RODO.
Pliki cookie: Nasza strona używa plików cookie do analizy ruchu, personalizacji treści i reklam.
RODO: Przestrzegamy RODO, dbając o bezpieczeństwo i prywatność Twoich danych.
Twoje prawa: Masz prawo do dostępu, poprawiania, usunięcia swoich danych. Skontaktuj się z nami, by dowiedzieć się więcej.Korzystając z naszej strony, zgadzasz się z naszym podejściem do plików cookie i RODO.
Dziękujemy, Zespół OtoKrypto