Mundur czy sutanna? Porównujemy zarobki
Policjant czy ksiądz? Dwie profesje, których młodzi Polacy coraz częściej nie chcą wybierać
Jeszcze kilkanaście lat temu zarówno służba w Policji, jak i droga do kapłaństwa były dla wielu młodych ludzi czymś oczywistym. Mundur budził szacunek, a seminaria duchowne nie narzekały na brak kandydatów.
Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
Policja od lat walczy z brakami kadrowymi. Mimo kolejnych kampanii rekrutacyjnych i podwyżek wynagrodzeń w całym kraju nadal brakuje tysięcy funkcjonariuszy. Według najnowszych danych nieobsadzonych pozostaje blisko 9 tysięcy etatów.
Jeszcze gorzej wygląda sytuacja w Kościele katolickim. Liczba kandydatów do seminariów spada niemal z roku na rok. W roku akademickim 2025/2026 do seminariów w całej Polsce zgłosiło się zaledwie 289 nowych kandydatów. Dla porównania jeszcze kilkanaście lat temu były ich tysiące.
Co ciekawe, obie profesje mają ze sobą więcej wspólnego, niż mogłoby się wydawać.
Zarówno policjant, jak i ksiądz pełnią służbę. Obaj pracują z ludźmi, często spotykają się z ludzkimi tragediami, muszą być dyspozycyjni i wykonują zawód, którego nie da się zamknąć w standardowych godzinach od 8 do 16.
Różnica pojawia się wtedy, gdy zaczynamy rozmawiać o pieniądzach.
I właśnie dlatego postanowiliśmy sprawdzić, kto dziś może liczyć na większe zarobki i lepsze warunki finansowe – policjant czy ksiądz.
Jak zostać policjantem?
Droga do Policji nie jest tak prosta, jak wielu osobom się wydaje.
Kandydat musi posiadać co najmniej wykształcenie średnie, przejść test wiedzy, badania psychologiczne, badania lekarskie oraz test sprawnościowy. Dopiero po przejściu całego procesu może rozpocząć szkolenie i służbę.
A ile można zarobić?
Początkujący policjant otrzymuje dziś około 6–7 tysięcy złotych na rękę miesięcznie. Wraz ze stażem i awansami wynagrodzenie rośnie.
To jednak nie wszystko.
Policjanci mogą liczyć na dodatki za wysługę lat, służbę w nocy, pracę w święta, stanowiska kierownicze czy specjalistyczne zadania. Dochodzi także tzw. mundurówka oraz nagroda roczna, potocznie nazywana trzynastką.
W praktyce dodatki potrafią zwiększyć roczne dochody funkcjonariusza nawet o kilkanaście tysięcy złotych.
Jak zostać księdzem?
W przypadku kapłaństwa droga jest znacznie dłuższa.
Najpierw matura, następnie rekrutacja do seminarium i sześć lat formacji obejmującej zarówno studia filozoficzno-teologiczne, jak i przygotowanie duchowe. Dopiero po ukończeniu seminarium kandydat może przyjąć święcenia kapłańskie.
W przeciwieństwie do Policji nie istnieją jednak oficjalne tabele wynagrodzeń księży.
Dochody duchownych zależą od parafii, liczby wiernych oraz lokalnych zwyczajów.
Przyjmuje się, że:
To jednak dopiero początek.
W przeciwieństwie do policjanta ksiądz może otrzymywać dodatkowe wpływy związane z posługą duszpasterską.
Do najczęściej wymienianych należą:
- intencje mszalne,
- chrzty,
- śluby,
- pogrzeby,
- wizyty duszpasterskie, czyli kolęda,
- rekolekcje,
- nauczanie religii w szkołach.
Właśnie lekcje religii są często pomijane w takich dyskusjach. Wielu księży pracuje jako katecheci i otrzymuje z tego tytułu normalne wynagrodzenie nauczycielskie finansowane z budżetu państwa.
Do tego dochodzi jeszcze jedna korzyść, o której rzadko się mówi.
Wielu duchownych mieszka na plebaniach należących do parafii. Oznacza to brak kosztów wynajmu mieszkania lub spłaty kredytu hipotecznego, co dla przeciętnego Polaka oznacza oszczędność kilku tysięcy złotych miesięcznie.
Kto wychodzi lepiej?
Nie ma jednej odpowiedzi.
Jeżeli spojrzymy wyłącznie na podstawowe wynagrodzenie, różnice nie są ogromne.
Jeżeli jednak uwzględnimy wszystkie dodatki, dodatkowe źródła dochodu oraz koszty życia, sytuacja zaczyna wyglądać inaczej.
Policjant ma stabilną pensję, przejrzysty system wynagrodzeń i wcześniejszą emeryturę. Płaci za to dużym stresem i ryzykiem związanym ze służbą.
Ksiądz z kolei często ma niższe koszty życia i więcej możliwości dodatkowego zarobku, ale jego dochody są znacznie bardziej uzależnione od miejsca, w którym pełni posługę.
Jedno jest pewne.
Mimo że zarówno Policja, jak i Kościół oferują całkiem przyzwoite warunki finansowe, młodzi Polacy coraz częściej wybierają zupełnie inne drogi życiowe.
I właśnie dlatego w obu przypadkach liczba chętnych od lat systematycznie spada.
Obserwuj nas na: