Kiyosaki o długu USA

Robert Kiyosaki krytykuje rosnący dług USA i wskazuje na złoto jako zabezpieczenie majątku.

Kiyosaki o długu USA

Robert Kiyosaki, autor bestsellerowej książki „Bogaty ojciec, biedny ojciec”, ponownie ostrzega przed rosnącym zadłużeniem Stanów Zjednoczonych. Tym razem zwrócił uwagę na paradoks, który jego zdaniem pokazuje problemy amerykańskich finansów publicznych.

We wpisie opublikowanym na platformie X Kiyosaki zapytał, jak rząd, który zabiera obywatelom „40% ich pieniędzy”, może jednocześnie zadłużać się na biliony dolarów. W ten sposób skrytykował zarówno poziom obciążeń podatkowych, jak i sposób zarządzania publicznymi finansami.

Jego komentarz pojawił się w czasie, gdy dług publiczny USA osiągnął około 39,2 bln dolarów. Prognozy Congressional Budget Office wskazują, że do 2036 roku całkowite zadłużenie federalne może wzrosnąć do 64 bln dolarów. Powodem jest utrzymująca się przewaga wydatków nad wpływami budżetowymi.

Wspomniane przez Kiyosakiego 40% nie jest oficjalną stawką podatkową. To raczej szacunek uwzględniający łączne obciążenia, takie jak podatki federalne i stanowe, składki od wynagrodzeń, podatki od sprzedaży oraz podatki od nieruchomości.

Znany inwestor odniósł się również do sytuacji na rynkach finansowych. W opublikowanym 31 maja wpisie zwrócił uwagę, że cena złota wzrosła o 65% w ciągu roku, podczas gdy lokaty i konta oszczędnościowe oferowały około 4% rocznie. Według niego pokazuje to różnicę między trzymaniem gotówki a inwestowaniem w aktywa materialne.

Kiyosaki twierdzi także, że banki centralne ograniczają zaangażowanie w amerykańskie obligacje skarbowe i zwiększają zakupy złota. Dane Europejskiego Banku Centralnego pokazują, że pod koniec 2025 roku złoto odpowiadało za 27% światowych rezerw oficjalnych. Dla porównania udział amerykańskich obligacji wynosił 22%.

„Dla przypomnienia: złoto wzrosło o 65% w ciągu roku. Oszczędności dają 4% rocznie. Banki centralne pozbywają się amerykańskich obligacji na rzecz złota. Rozumiesz, co się dzieje?” – napisał Kiyosaki.

Jego ostrzeżenia nie dotyczą wyłącznie podatków i długu publicznego. Od dłuższego czasu przewiduje możliwość poważnego załamania na rynkach finansowych, które mogłoby przerodzić się w depresję gospodarczą. Za główne zagrożenia uważa nadmierne zadłużenie, politykę Rezerwy Federalnej oraz spadek zaufania do instytucji państwowych.

Z tego powodu niezmiennie rekomenduje inwestowanie w złoto, srebro i Bitcoina. Jego zdaniem aktywa o ograniczonej podaży mogą lepiej chronić majątek w okresach niepewności niż gotówka, oszczędności czy tradycyjne instrumenty finansowe.

Obserwuj nas na:

Share