ZUS w górę o 79 proc. Kwota wolna nie drgnęła ani o złotówkę

Przez pięć lat rosły pensje, ZUS i świadczenia. Kwota wolna od podatku nadal wynosi 30 tys. zł.

ZUS w górę o 79 proc. Kwota wolna nie drgnęła ani o złotówkę

Kwota wolna od podatku w Polsce od 2022 roku wynosi 30 tys. zł. Od tego czasu nie została podniesiona ani powiązana z inflacją. W tym samym okresie rosły wynagrodzenia, składki ZUS dla przedsiębiorców oraz świadczenia wypłacane przez państwo.

Najbardziej widoczny jest wzrost płacy minimalnej. W 2021 roku wynosiła ona 2800 zł brutto miesięcznie. Od stycznia 2026 roku to już 4806 zł. Oznacza to wzrost o ponad 71 proc.

Podobnie wygląda sytuacja ze składkami ZUS. Podstawa wymiaru składek dla przedsiębiorców wzrosła z 3155,40 zł w 2021 roku do 5652 zł w 2026 roku. To skok o około 79 proc. W efekcie przedsiębiorcy płacą dziś znacznie wyższe składki niż pięć lat temu.

Rosły również emerytury i renty. Najniższa emerytura oraz renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy zwiększyła się z 1250,88 zł do 1978,49 zł. To wzrost o ponad 58 proc.

W górę poszły także przeciętne wynagrodzenia. Według danych GUS średnia płaca w gospodarce narodowej wzrosła z 5662,53 zł w 2021 roku do 8903,56 zł w 2025 roku. To wzrost przekraczający 57 proc.

Na tym tle kwota wolna od podatku pozostaje wyjątkiem. Od wprowadzenia poziomu 30 tys. zł nie została zwaloryzowana mimo wysokiej inflacji i dynamicznego wzrostu wynagrodzeń.

Oznacza to, że realna wartość kwoty wolnej z roku na rok maleje. Za 30 tys. zł można dziś kupić mniej niż w 2022 roku, podczas gdy większość świadczeń oraz wynagrodzeń była w tym czasie regularnie podnoszona.

Porównanie danych pokazuje, że państwo waloryzuje wiele kluczowych wskaźników ekonomicznych. Dotyczy to płacy minimalnej, emerytur, rent czy składek przedsiębiorców. Kwota wolna od podatku pozostaje jednak na niezmienionym poziomie od czterech lat.

Brak waloryzacji kwoty wolnej od podatku ma jeszcze jeden skutek. Wraz ze wzrostem wynagrodzeń coraz więcej osób zbliża się do drugiego progu podatkowego lub go przekracza, mimo że ich realna sytuacja finansowa często nie poprawia się w takim samym stopniu. Gdy pensje rosną głównie z powodu inflacji, a progi i ulgi podatkowe pozostają bez zmian, większa część dochodu trafia do opodatkowania. Ekonomiści określają to zjawisko mianem „pełzającej” lub „ukrytej” podwyżki podatków. Państwo nie zmienia stawek PIT, ale dzięki zamrożeniu kwoty wolnej i progów podatkowych pobiera większą część dochodów obywateli.

Obserwuj nas na:

Share