Goldman Sachs inwestuje w ETF na XRP

Goldman Sachs inwestuje 153 mln dolarów w ETF na XRP. Kurs przy 1,37 dolara czeka na wybicie.

Goldman Sachs ujawnił inwestycję o wartości 153 mln dolarów w fundusze ETF oparte na XRP. Informację przekazała dziennikarka Eleanor Terrett. W raporcie bank wskazał również swoje zaangażowanie w inne kryptowaluty, w tym 1,1 mld dolarów w Bitcoin, 1 mld dolarów w Ethereum oraz 108 mln dolarów w Solanę.

Tym samym XRP znalazł się w gronie cyfrowych aktywów, w które jeden z najważniejszych banków inwestycyjnych z Wall Street angażuje znaczące środki. Warto podkreślić, że chodzi o ekspozycję poprzez ETF, a nie bezpośredni zakup tokenów na rynku spot. Mimo to ruch ten wzmacnia wizerunek XRP jako aktywa o rosnącym znaczeniu instytucjonalnym.

Moment ogłoszenia nie jest przypadkowy. Goldman Sachs bierze udział w spotkaniu w Białym Domu dotyczącym polityki związanej ze stablecoinami. Dodatkowo prezes banku, David Solomon, ma wystąpić na forum World Liberty Financial. To pokazuje rosnącą aktywność banku w obszarze aktywów cyfrowych.

Obecnie XRP notowany jest w okolicach 1,36 dolara. Po gwałtownej wyprzedaży na początku miesiąca kurs wszedł w fazę konsolidacji. Dane z TradingView wskazują, że cena wciąż znajduje się poniżej kluczowych średnich kroczących, co świadczy o słabym impetcie wzrostowym. Wskaźnik RSI pozostaje poniżej poziomu 50, sygnalizując ograniczoną presję zakupową i ostrożność inwestorów.

Strefa 1,30–1,32 dolara pełni obecnie rolę ważnego wsparcia. Jej przełamanie mogłoby otworzyć drogę do spadku w kierunku 1,20 dolara. Z kolei aby mówić o poprawie struktury rynku, XRP musiałby trwale wybić się powyżej 1,45–1,50 dolara. Dopiero wtedy możliwy byłby ruch w stronę 1,60–1,65 dolara.

Na sytuację altcoinów wpływa również zachowanie Bitcoina, który po zmiennym początku roku pozostaje w konsolidacji. Brak wyraźnego kierunku na BTC ogranicza potencjał wzrostowy XRP i innych projektów.

Warto zwrócić uwagę na szerszy kontekst takich ruchów. Duże instytucje finansowe bardzo często budują pozycje w okresach słabości rynku, gdy ceny znajdują się pod presją i nastroje są ostrożne. Tego typu podmioty zazwyczaj myślą w horyzoncie wieloletnim, a nie krótkoterminowym, dlatego skupują aktywa w momentach, gdy wyceny są relatywnie niskie względem wcześniejszych poziomów. Choć nie jest to gwarancja odwrócenia trendu, zwiększone zainteresowanie ze strony dużego kapitału bywa przez część inwestorów interpretowane jako sygnał, że rynek może zbliżać się do lokalnych dołków cenowych.

Share