Fed pod presją
Rynki zmieniają kurs. Stopy procentowe mogą jednak wzrosnąć
Rynki finansowe w krótkim czasie całkowicie zmieniły swoje oczekiwania. Jeszcze niedawno inwestorzy byli przekonani, że w 2026 roku stopy procentowe w USA będą spadać. Teraz coraz częściej zakładają, że mogą one… wzrosnąć już w tym roku.
Według danych z CME FedWatch prawdopodobieństwo podwyżki stóp do końca roku wynosi około 30%. Dla porównania, szansa na ich obniżkę spadła do zaledwie 2,9%. To pokazuje, jak bardzo zmieniło się podejście rynku.
Skąd ta zmiana? Głównym powodem jest rosnąca inflacja, czyli wzrost cen. Szczególnie chodzi o energię. Cena ropy Brent wzrosła z około 70 do 111 dolarów za baryłkę po zaostrzeniu sytuacji na Bliskim Wschodzie. To sprawia, że drożeje transport, produkcja i wiele innych rzeczy.
W efekcie rosną też rentowności obligacji, czyli zyski, jakie inwestorzy mogą z nich uzyskać. W przypadku 10-letnich obligacji USA wzrosły one z poniżej 4% do około 4,40%. Problem w tym, że inflacja już wcześniej była wyższa niż cel banku centralnego, który wynosi 2%. W lutym wyniosła 2,5% i utrzymuje się powyżej tego poziomu od 2021 roku. Co więcej, rynek spodziewa się, że ceny nadal będą rosły szybciej niż powinny.
Są też pewne pozytywy. USA zarabiają na drogiej energii, bo są jej eksporterem. Dodatkowo rosną wydatki na wojsko, co może wspierać gospodarkę i ograniczyć ryzyko spowolnienia.
Najbliższe posiedzenie Fed odbędzie się w dniach 28–29 kwietnia 2026 roku. To właśnie wtedy inwestorzy zobaczą, czy bank centralny faktycznie zaczyna myśleć o podwyżkach stóp, czy jednak nadal będzie je utrzymywał bez zmian