Czy USA mogą zadłużać się w nieskończoność?
Dług USA zbliża się do 40 bln dolarów, a napięcia na rynku obligacji wpływają już na Bitcoina.
Dług USA rośnie w zatrważającym tempie. Na koniec roku fiskalnego 2025 wynosił około 37,37 bln dolarów, a obecnie zbliża się już do 40 bln dolarów.
To pokazuje, jak szybko pogarsza się sytuacja finansowa największej gospodarki świata. Problem polega na tym, że amerykański rząd nie pokazuje dziś realnego planu zmniejszenia tego zadłużenia. Zamiast tego dług jest stale rolowany, a kolejne wydatki finansowane są nowymi pożyczkami.
Pytanie brzmi, czy Ameryka może zadłużać się w nieskończoność. Wielu ekonomistów uważa, że USA mają większe możliwości niż inne kraje, ponieważ dolar jest najważniejszą walutą rezerwową świata. Nie oznacza to jednak braku granic. Congressional Budget Office prognozuje, że dług publiczny w relacji do PKB będzie dalej rósł i może osiągnąć 120% PKB w 2036 roku. Coraz większym problemem są także odsetki, które pochłaniają coraz większą część budżetu.
Do tego dochodzi słabnąca siła nabywcza dolara. Według danych opartych na amerykańskim CPI, 100 dolarów z 1925 roku miało w 2025 roku siłę nabywczą około 1841 dolarów. Oznacza to, że przez sto lat dolar stracił ogromną część swojej wartości. W praktyce za tę samą kwotę można dziś kupić znacznie mniej niż dawniej. Jednocześnie udział dolara w globalnych rezerwach walutowych spadł do około 56,77% na koniec 2025 roku. Coraz więcej krajów szuka alternatyw, choć odejście od dolara nie dzieje się z dnia na dzień.
W tym miejscu pojawia się pytanie o kryptowaluty. Dla wielu osób Bitcoin i część cyfrowych aktywów są sposobem ochrony majątku przed inflacją oraz słabnącym dolarem. Zwolennicy Bitcoina widzą w nim cyfrowe złoto, którego nie da się dodrukować tak jak tradycyjnych pieniędzy.
Ten temat ma jednak drugie dno. Istnieją osoby, które uważają, że Bitcoin lub inne kryptowaluty mogą w przyszłości zostać wykorzystane przez USA do zmniejszenia ciężaru długu. Nie ma jednak dowodów, że Bitcoin został stworzony w tym celu. Sam Donald Trump żartował kiedyś, że kryptowaluty mogłyby pomóc spłacić amerykański dług. Brzmi to efektownie, ale na razie pozostaje bardziej polityczną ciekawostką niż realnym planem.
Niezależnie od tego, czy Stany Zjednoczone będą w przyszłości próbowały wykorzystać kryptowaluty jako element ratowania swoich finansów, jedno wydaje się pewne. Nieograniczone zadłużanie się nie może trwać wiecznie. Historia pokazuje, że nawet największe gospodarki świata w pewnym momencie napotykają swoje granice. Jeśli amerykański dług będzie nadal rósł szybciej niż gospodarka, problem będzie się tylko pogłębiał. Ewentualne poważne problemy finansowe USA nie byłyby jednak wyłącznie amerykańskim problemem. Dolar pozostaje najważniejszą walutą świata, a amerykańskie obligacje są fundamentem globalnego systemu finansowego. Dlatego każdy większy kryzys związany z zadłużeniem Stanów Zjednoczonych mógłby wywołać skutki odczuwalne na całym świecie, od rynków finansowych po zwykłych oszczędzających.