Coinbase kontra Biały Dom

Spór o CLARITY Act ujawnia podziały w branży krypto i może wpłynąć na przyszłe regulacje w USA

Coinbase kontra Biały Dom

Napięcia wokół projektu ustawy CLARITY Act coraz bardziej rosną. Spór między Białym Domem a giełdą Coinbase przestał być zakulisowy i przeniósł się do przestrzeni publicznej. Patrick Witt z Rady Prezydenta ds. Aktywów Cyfrowych opublikował wpis, w którym ostrzegł, że przyszła administracja Demokratów może podejść do kryptowalut znacznie bardziej restrykcyjnie niż obecna wersja projektu. Zasugerował, że jeśli Coinbase zablokuje ustawę, może przekonać się, jak surowe będą przyszłe regulacje.

To wyraźna zmiana tonu wobec wcześniejszych komunikatów Białego Domu, które bagatelizowały sprzeciw Coinbase wobec nowych ograniczeń dotyczących stablecoinów.

Sama giełda potwierdziła jednak, że sprzeciw istnieje. David Duong z Coinbase poinformował, że branża pracuje nad wspólną kontrpropozycją, która ma chronić możliwość uzyskiwania dochodów ze stablecoinów.

Nie wszyscy jednak popierają działania Coinbase. Krytycy zarzucają firmie, że jej prezes zachowuje się jak rzecznik całej branży i blokuje rozwiązania ważne dla rynku.

Spór nie dotyczy wyłącznie stablecoinów. W projekcie pojawiły się także kontrowersje dotyczące ochrony deweloperów DeFi oraz podwójnego opodatkowania kryptowalut. Jake Chervinsky ostrzegł, że obecne zapisy osłabiają ochronę twórców i mogą zagrozić funkcjonowaniu całego sektora DeFi.

Z kolei senator Cynthia Lummis zapewnia, że istnieje ponadpartyjne poparcie dla wprowadzenia poprawek chroniących deweloperów.

Dodatkowe zastrzeżenia zgłosili eksperci prawni. Nowa propozycja przewiduje zwolnienie podatkowe dla transferów stablecoinów, ale nie obejmuje Bitcoina. Co więcej, poprawiono kwestię podwójnego opodatkowania stakingu, lecz pominięto wydobycie BTC. Organizacja Bitcoin Policy Institute skrytykowała ten zapis, uznając go za krok wstecz.

Mimo sporów Coinbase liczy, że najważniejsze kwestie uda się rozwiązać w najbliższych trzech tygodniach. Jeśli tak się stanie, dalsze prace w Senacie mogłyby ruszyć w drugiej połowie kwietnia, a ostateczne przyjęcie ustawy byłoby możliwe na początku maja, o ile pozwoli na to harmonogram.

Warto dodać, że nie wszyscy eksperci branżowi krytykują projekt ustawy. Brad Garlinghouse w ostatnim wywiadzie dla Fox Business podkreślił, że obecna wersja CLARITY Act jest lepsza niż całkowity brak regulacji. Zaznaczył, że choć projekt nie jest idealny, może ograniczyć ryzyko przyszłych nadużyć ze strony regulatorów, podobnych do tych, które według branży miały miejsce za kadencji Garego Genslera w SEC. 

Share