CLARITY Act pod znakiem zapytania
David Solomon ocenia, że CLARITY Act ma przed sobą długą drogę, choć regulacje dla krypto są potrzebne.
Prezes Goldman Sachs, David Solomon, skomentował prace nad amerykańską ustawą regulującą rynek aktywów cyfrowych, znaną jako CLARITY Act. Jego zdaniem projekt jest jeszcze daleki od przyjęcia, choć same innowacje związane z tokenizacją i stablecoinami są dla sektora finansowego bardzo istotne.
Podczas rozmowy z inwestorami dotyczącej wyników finansowych banku za czwarty kwartał 2025 roku Solomon podkreślił, że wiele osób w Goldman Sachs uważnie śledzi losy CLARITY Act. Ustawa może bowiem znacząco wpłynąć na rozwój tokenizacji aktywów oraz stablecoinów w USA. Zaplanowane na czwartek posiedzenie komisji senackiej, na którym miały być omawiane poprawki do projektu, zostało jednak przełożone. Stało się to po tym, jak Coinbase wycofał swoje poparcie dla ustawy w obecnym kształcie.
Solomon zaznaczył, że po ostatnich wydarzeniach projekt ma przed sobą długą drogę, zanim trafi do dalszego procedowania. Jednocześnie nie ukrywał, że technologie stojące za rynkiem cyfrowych aktywów są ważne i mogą odegrać dużą rolę w przyszłości finansów.
Wokół CLARITY Act narasta presja ze strony banków, giełd kryptowalut oraz firm działających w obszarze zdecentralizowanych finansów. Zgłaszają one swoje uwagi, między innymi dotyczące tego, jak amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd, czyli SEC, miałaby regulować tokenizowane akcje oraz nagrody powiązane ze stablecoinami.
Prezes Goldman Sachs wspomniał również o potencjalnych szansach biznesowych związanych z rynkami predykcyjnymi. W ostatnich tygodniach spotykał się z przedstawicielami takich platform jak Polymarket oraz Kalshi, które cieszą się popularnością wśród użytkowników kryptowalut.
Na razie nie wiadomo, kiedy komisja bankowa Senatu wróci do prac nad ustawą. Część liderów branży ocenia, że może to potrwać tygodnie lub nawet miesiące. Dodatkowym czynnikiem jest konieczność uchwalenia kolejnej ustawy budżetowej, aby uniknąć zamknięcia rządu, co już wcześniej opóźniło prace nad CLARITY Act. W ostatniej wersji projektu pojawiły się też zapisy sugerujące ograniczenie pasywnych zysków ze stablecoinów, choć nie całkowity zakaz nagród.







