Bloomberg: To może być najcięższa kryptozima w historii
Bloomberg ocenia, że rynek kryptowalut mierzy się z największym kryzysem w swojej historii.
Joe Weisenthal, współprowadzący program Odd Lots w Bloombergu, uważa, że obecna sytuacja na rynku kryptowalut może być najtrudniejszą kryptozimą w historii.
Jego zdaniem rynek zmaga się jednocześnie z wieloma negatywnymi czynnikami, których wcześniejsze cykle nie doświadczały w takim natężeniu.
Weisenthal zwraca uwagę, że coraz trudniej przekonywać inwestorów argumentem, że kryptowaluty są jeszcze na wczesnym etapie rozwoju. Rynek przeszedł już znaczącą instytucjonalizację, a otoczenie regulacyjne stało się znacznie bardziej dojrzałe, co ogranicza liczbę potencjalnych impulsów mogących napędzić kolejną falę wzrostów.
Dodatkową presję wywiera rozwój sztucznej inteligencji. Według Weisenthala sektor AI przyciąga zarówno kapitał inwestorów, jak i zasoby energetyczne, które wcześniej mogły trafiać do branży kryptowalut. Szczególnie odczuwają to firmy zajmujące się wydobyciem Bitcoina.
Prezenter Bloomberga wskazał także na długoterminowe zagrożenia związane z rozwojem komputerów kwantowych, które w przyszłości mogłyby wpłynąć na bezpieczeństwo Bitcoina.
Jego zdaniem zmienia się również zachowanie firm gromadzących wcześniej duże ilości BTC. Przedsiębiorstwa, które przez lata skupowały kryptowalutę, zaczynają częściej sprzedawać niż kupować. Jako przykład podał firmę Strategy Michaela Saylora, która niedawno sprzedała 32 Bitcoiny. Była to jej pierwsza taka transakcja od czterech lat.
Nie tylko Joe Weisenthal patrzy na rynek kryptowalut z ostrożnością. Część analityków zwraca uwagę również na narastające napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie oraz rosnące zadłużenie Stanów Zjednoczonych. Wskazują oni, że sytuacja finansów publicznych wielu największych gospodarek świata pozostaje daleka od stabilności. W takich warunkach inwestorzy częściej ograniczają ryzyko, co może dodatkowo ciążyć aktywom uznawanym za bardziej spekulacyjne, w tym kryptowalutom.
Obserwuj nas na: