Airdropy giełdowe: Cyfrowe śmieci

Darmowe tokeny, które tylko zaśmiecają portfel

Airdropy giełdowe:  Cyfrowe śmieci

W ciągu ostatnich dwóch lat do portfela jednego z członków redakcji OtoKrypto trafiło prawie 60 różnych tokenów otrzymanych w ramach airdropów. Choć na pierwszy rzut oka brzmi to jak świetna okazja, rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej — łączna wartość wszystkich tych tokenów wynosi dziś zaledwie około 8 złotych.

Airdropy organizowane przez giełdy, takie jak Binance, miały w założeniu promować nowe projekty i zachęcać użytkowników do ich poznania. Mechanizm wydaje się prosty i skuteczny: platforma rozdaje tokeny, użytkownicy mają je w swoich portfelach, więc teoretycznie zaczynają interesować się projektem, który za nimi stoi. Jednak praktyka pokazała, że ten model działa tylko na papierze.

Większość z tych kryptowalut nie ma realnego zastosowania ani wartości. Po kilku miesiącach wiele projektów znika z rynku, a tokeny stają się niehandlowalne. Co gorsza, nawet jeśli teoretycznie można je sprzedać, to opłaty transakcyjne często są wyższe niż ich cena. W efekcie użytkownicy po prostu ignorują je, a ich portfele zapełniają się dziesiątkami nic niewartych pozycji.

To, co miało być narzędziem promocyjnym, coraz częściej przypomina cyfrowe zaśmiecanie aplikacji. Użytkownicy, zamiast zainteresować się nowymi projektami, czują raczej irytację — ich listy aktywów są pełne bezużytecznych tokenów, które tylko zajmują miejsce i utrudniają orientację w faktycznie wartościowych kryptowalutach.

Oczywiście zdarzają się wyjątki, kiedy airdrop dotyczy projektu z potencjałem, ale to rzadkość. Dane z ostatnich dwóch lat mówią same za siebie — prawie 60 tokenów i 8 złotych wartości to symboliczny wynik, który dobrze pokazuje, jak iluzoryczne są zyski z większości tego typu akcji.

Airdropy giełdowe można więc traktować bardziej jako formę marketingu niż realną korzyść dla użytkowników. W teorii mają budować społeczność, ale w praktyce często stają się cyfrowym spamem – darmowym, lecz bezużytecznym.

Obserwuj nas na: