Zakaz CBDC w Ameryce
Izba Reprezentantów USA może zablokować cyfrową walutę banku centralnego
Amerykańscy politycy chcą zablokować Rezerwie Federalnej możliwość wydania cyfrowej wersji dolara. Republikanie w Izbie Reprezentantów znaleźli sposób, jak przyspieszyć ten proces. Zamiast czekać na długi proces legislacyjny, republikanie zdecydowali się dołączyć zakaz cyfrowego dolara do już przygotowanej ustawy o kryptowalutach. Takie połączenie może znacznie skrócić drogę do przyjęcia przepisów.
W lipcu Izba przyjęła już dwie ustawy: jedną zakazującą cyfrowego dolara i drugą regulującą rynek kryptowalut. Teraz chcą je połączyć w jeden pakiet i wysłać do Senatu.
Co to oznacza w praktyce?
Jeśli plan się powiedzie, Rezerwa Federalna nie będzie mogła stworzyć własnej cyfrowej waluty - takiego "e-dolara" kontrolowanego przez państwo. To duża różnica w porównaniu z kryptowalutami jak Bitcoin, które działają bez nadzoru rządu. Republikanie wyrażają obawy, że cyfrowy dolar dałby rządowi nadmierną kontrolę nad finansami obywateli. Umożliwiłby to monitorowanie każdej transakcji i potencjalne ograniczenia w wydatkowaniu środków.
Senator Cynthia Lummis z Wyoming, znana zwolenniczka kryptowalut, twierdzi, że Senat przygotuje własną wersję ustawy do końca września. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, prezydent Trump mógłby podpisać nową ustawę do 2026 roku.
Problem w tym, że republikanie mają niewielką większość w Kongresie. Mogą potrzebować głosów demokratów, a ci mają swoje zastrzeżenia.
Demokraci nie są przeciwni regulacji kryptowalut, ale chcą włączyć do ustawy zapisy dotyczące biznesowych powiązań Trumpa z branżą krypto. Prezydent i jego rodzina mają udziały w kilku firmach związanych z Bitcoinem i innymi kryptowalutami.
Co dalej?
Głosowanie w komisji ma się odbyć w ciągu dwóch tygodni. Jeśli ustawa przejdzie przez Senat i zostanie podpisana przez prezydenta, USA stanie się jednym z pierwszych krajów, które wyraźnie zakazały swojemu bankowi centralnemu wydawania cyfrowej waluty.
To znaczący krok w dobie, gdy wiele krajów - w tym Chiny czy niektóre państwa europejskie - testuje lub wprowadza własne cyfrowe waluty.
CBDC w Europie i Polsce - różne podejścia
Podczas gdy USA rozważa zakaz cyfrowego dolara, w Europie sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Europejski Bank Centralny prowadzi zaawansowane prace nad cyfrowym euro, które znajduje się obecnie w fazie przygotowawczej rozpoczętej w listopadzie 2023 roku. Faza ta ma potrwać do października 2025 roku, kiedy to Rada Zarządzająca EBC podejmie decyzję o przejściu do kolejnego etapu.
Główny ekonomista EBC Philip Lane argumentuje, że cyfrowe euro jest niezbędne do zapewnienia Europie monetarnej i finansowej autonomii oraz zmniejszenia zależności od zagranicznych dostawców płatności. Cyfrowe euro ma być cyfrowym odpowiednikiem gotówki, dostępnym dla wszystkich w strefie euro, stanowiącym uzupełnienie - a nie zamiennik - banknotów i monet.
W Polsce sytuacja jest zdecydowanie inna. Narodowy Bank Polski jasno stwierdził, że w najbliższym czasie nie planuje wprowadzenia pieniądza cyfrowego banku centralnego. NBP podkreśla, że w warunkach polskich nie ma obecnie potrzeby wprowadzania cyfrowego złotego, a taka decyzja wymaga szczególnej ostrożności ze względu na potencjalne ryzyka dla sektora bankowego i stabilności finansowej.
Jak zaznacza NBP, jego stanowisko może ulec modyfikacji, o ile zaistnieją czynniki krajowe lub międzynarodowe uzasadniające taką zmianę. Polski bank centralny nie zidentyfikował systemowego celu dla cyfrowego złotego ani szczególnych potrzeb, które mogłyby być zaspokojone jedynie przez CBDC.
Różnice w podejściu między USA, Europą a Polską pokazują, jak różne mogą być narodowe strategie wobec cyfrowych walut banków centralnych - od całkowitego zakazu po aktywne prace rozwojowe.







