Wydobycie Bitcoina przestaje się opłacać
Wydobycie Bitcoina stało się nieopłacalne, a rosnące koszty i spadki cen pogłębiają kryzys na rynku
Koszt wydobycia jednego Bitcoina znacząco wzrósł i obecnie wynosi około 88 000 dolarów. Problem polega na tym, że cena rynkowa kryptowaluty utrzymuje się w okolicach 69 000 dolarów. Oznacza to, że przeciętny górnik traci około 19 000 dolarów na każdym wydobytym BTC, co przekłada się na ujemną marżę na poziomie około 21 procent.
Na wzrost kosztów wpływają przede wszystkim drożejąca energia oraz napięcia geopolityczne. Sytuacja na Bliskim Wschodzie, szczególnie związana z Iranem, podniosła ceny ropy powyżej 100 dolarów, co bezpośrednio zwiększyło koszty prądu. To istotne, ponieważ nawet 8 do 10 procent globalnej mocy obliczeniowej Bitcoina zależy od tego regionu. Dodatkowo zamknięcie cieśniny Ormuz dla ruchu handlowego oraz ostre wypowiedzi Donalda Trumpa wobec Iranu zwiększyły niepewność na rynku.
Dane z sieci potwierdzają pogorszenie sytuacji. Trudność wydobycia spadła ostatnio o 7,76 procent do poziomu 133,79 biliona, co jest jednym z największych spadków w 2026 roku. W porównaniu do początku roku jest ona niższa o około 10 procent i wyraźnie odbiega od szczytu z listopada 2025 roku. Jednocześnie spadła moc sieci, a czas tworzenia bloków wydłużył się do ponad 12 minut, co wskazuje na spowolnienie działania systemu.
Dochody górników również znajdują się pod presją. Wskaźnik hashprice wynosi około 33,30 dolara i zbliża się do poziomu opłacalności. To pokazuje, jak trudna stała się sytuacja w branży.
W efekcie wielu górników sprzedaje swoje Bitcoiny, aby utrzymać działalność. Zwiększa to presję spadkową na rynku, zwłaszcza że już 43 procent podaży znajduje się na stracie, a duzi inwestorzy pozbywają się aktywów podczas wzrostów cen.
W odpowiedzi na te warunki część firm zmienia strategię. Spółki takie jak Marathon Digital czy Cipher Mining inwestują w centra danych, sztuczną inteligencję i wysokowydajne obliczenia, aby uniezależnić się od wahań rynku kryptowalut.