Kryptowaluty czy zdrapka? Polacy już wybrali

Polacy wciąż ostrożni wobec kryptowalut. Tymczasem Totalizator Sportowy bije kolejne rekordy

Kryptowaluty czy zdrapka? Polacy już wybrali

Pomimo że rynek aktywów cyfrowych trafił już do mainstreamu w Stanach Zjednoczonych, Azji czy Europie Zachodniej, w Polsce nadal nie widać realnego przekonania do kryptowalut, ani w formie bezpośrednich inwestycji, ani poprzez regulowane instrumenty takie jak fundusze ETF. Podczas gdy kraje zachodnie coraz częściej postrzegają aktywa cyfrowe i technologię blockchain jako fundament przyszłej infrastruktury finansowej i przemysłowej, w naszym kraju temat ten pozostaje na marginesie.

*Według danych eMarketer w 2025 roku kryptowaluty posiada około 31 milionów dorosłych obywateli USA. Prognozy wskazują jednak, że do końca 2026 roku liczba ta może wzrosnąć do około 36 milionów.

 Blockchain znajduje dziś zastosowanie nie tylko w finansach, ale także w obniżaniu kosztów międzynarodowych transferów bankowych, automatyzacji rozliczeń, monitorowaniu łańcuchów dostaw, weryfikacji pochodzenia produktów, cyfrowej identyfikacji czy zabezpieczaniu dokumentacji medycznej. Dla wielu gospodarek są to konkretne narzędzia rozwoju, a nie jedynie spekulacja.

Niestety w Polsce, z powodu braku szeroko zakrojonej edukacji finansowej oraz wyraźnej wizji ze strony rządzących, temat kryptowalut i technologii blockchain jest w dużej mierze pomijany lub sprowadzany do uproszczeń. Ostatnio obserwowaliśmy krótkotrwały szum medialny wokół regulacji kryptowalutowych po prezydenckim wecie, który jednak nie przyniósł żadnych realnych wniosków ani kierunku dalszych działań. Publiczne komentarze tej sprawy obnażyły coś znacznie poważniejszego niż brak stanowiska. Pokazały, że wiele osób wypowiadających się w debacie nie posiada podstawowej wiedzy o rynku aktywów cyfrowych, a w niektórych przypadkach nawet nie rozumie ani terminologii, ani mechanizmów działania tej branży.

Dodatkowy problem leży w mentalności naszego społeczeństwa, które zamiast konsekwentnie inwestować nawet niewielkie kwoty w długim horyzoncie czasowym, znacznie chętniej kieruje pieniądze w stronę gier losowych. Ryzyko w tej formie jest akceptowane łatwiej, ponieważ obietnica szybkiej wygranej działa silniej niż wizja systematycznego budowania kapitału. To podejście widać wyraźnie w liczbach, które z roku na rok potwierdzają rosnącą skalę rynku gier losowych w Polsce.

Dane z ostatnich lat pokazują, że Totalizator Sportowy z roku na rok generuje coraz wyższe przychody. Choć nie dysponujemy jeszcze pełnymi danymi za bieżący rok, to w 2024 roku przychody Totalizatora wyniosły niemal 69 miliardów złotych, co stanowi kolejny rekord w historii spółki. Trend wzrostowy utrzymuje się nieprzerwanie od kilku lat i pokazuje jasno, że jako społeczeństwo znacznie bardziej wierzymy w nagłą wygraną w Lotto niż w długoterminowe inwestowanie, nawet wtedy gdy inwestycje są coraz bardziej dostępne i regulowane.

Wnioski z tego porównania są trudne do zignorowania. Polska wciąż pozostaje krajem ostrożnym wobec innowacyjnych form inwestowania, ale jednocześnie niezwykle otwartym na ryzyko oparte na emocjach. Zamiast wykorzystywać nowe technologie do budowania przyszłego kapitału i konkurencyjności gospodarki, wolimy stawiać na losowość i nadzieję na szybki zysk. Dopóki nie zmieni się podejście do edukacji finansowej i myślenia długoterminowego, ten kontrast będzie się tylko pogłębiał, a pieniądze zamiast pracować, nadal będą znikać w grach losowych.

Czytaj również: 

Copy Trading na Bitget – Poradnik dla początkujących

Obserwuj nas na: