Kolejne masowe likwidacje na rynku
Bitcoin i ether ponownie pod presją
Rynek kryptowalut rozpoczął tydzień od gwałtownego spadku, który doprowadził do likwidacji około 646 milionów dolarów w pozycjach lewarowanych. Prawie 90 procent tej kwoty stanowiły zakłady na wzrost, co pokazuje, że wielu inwestorów zostało zaskoczonych nagłym ruchem cenowym. Największa pojedyncza likwidacja dotyczyła zlecenia ETH USDC o wartości 14,48 miliona dolarów na giełdzie Binance.
Najwięcej likwidacji odnotowały Binance, Hyperliquid i Bybit – każda przekroczyła poziom 160 milionów dolarów. Zjawisko to oznacza, że wielu traderów nie było w stanie utrzymać swoich pozycji przy wymaganym depozycie zabezpieczającym, przez co giełdy automatycznie je zamykały.
Takie gwałtowne serie likwidacji często pojawiają się w momentach skrajnych nastrojów rynkowych. Mogą one sygnalizować zbliżający się punkt zwrotny, gdy ceny spadają szybciej, niż wskazywałaby na to sytuacja fundamentalna.
Rynek wciąż próbuje ustabilizować się po gwałtownych spadkach z końcówki listopada, kiedy sygnały makro, odpływy z funduszy ETF i słabe weekendowe obroty doprowadziły do likwidacji dużej części wcześniej zbudowanych pozycji. Poniedziałkowy ruch przypomina wcześniejsze tegoroczne wyprzedaże, w których duże nagromadzenie długich pozycji kończyło się serią wymuszonych sprzedaży.
Otwarte pozycje na kontraktach BTC i ETH nadal maleją, co sugeruje, że rynek wciąż oczyszcza się z nadmiernej dźwigni. Mimo że część ryzyka została już zredukowana, uczestnicy rynku spodziewają się podwyższonej zmienności, dopóki płynność nie poprawi się w trakcie sesji w USA.
Czytaj również:
Jak założyć konto na giełdzie kryptowalut i kupić swoje pierwsze kryptowaluty
Obserwuj nas na:







