Hakerzy mają zażądać od Revoluta 10 tys. BTC

Hakerzy mieli zażądać 10 tys. BTC za dane klientów Revoluta. Firma nie potwierdziła żądania okupu.

Hakerzy mają zażądać od Revoluta 10 tys. BTC

Dane części klientów Revoluta trafiły w ręce nieuprawnionych osób po wykorzystaniu fałszywych zapytań wysłanych z adresu w domenie instytucji państwowej. Teraz w mediach społecznościowych pojawiły się doniesienia, że sprawcy żądają 10 tys. bitcoinów i grożą ujawnieniem kolejnych informacji.

Taką wiadomość opublikował na platformie X serwis Coin Bureau. Do wpisu dołączono zdjęcie dokumentów KYC, które mają dotyczyć Felixa Römera, przedstawionego jako dyrektor generalny Gamdom i Skinscom. Ani Revolut, ani organy ścigania nie potwierdziły jednak wysokości okupu, pochodzenia materiałów ani ich autentyczności.

Revolut przyznał wcześniej, że osoba trzecia wykorzystała konto pocztowe w prawdziwej domenie urzędu do przesyłania fałszywych wniosków o dane klientów. Firma określiła liczbę poszkodowanych jako bardzo ograniczoną i poinformowała ich o incydencie. Zapewniła też, że nie doszło do naruszenia jej systemów, a środki klientów pozostały bezpieczne.

Ujawnione informacje mogły obejmować imiona i nazwiska, daty urodzenia, adresy, numery telefonów, dokumenty tożsamości oraz prawa jazdy. Według zawiadomienia opisanego przez The Block wśród danych znalazły się również wyciągi, numery IBAN, informacje o wypłatach i historia transakcji, w tym operacji w bitcoinie.

International Cyber Digest oraz Evan Luthra twierdzą, że sprawcy zaczęli publikować dane wybranych klientów. Udostępnione zrzuty ekranu nie pozwalają jednak niezależnie ustalić ich źródła. Jeżeli materiały są prawdziwe, połączenie danych osobowych z historią finansową może posłużyć do tworzenia wiarygodnych wiadomości phishingowych i podszywania się pod inne osoby. Nie ma potwierdzonych dowodów, że baza została sprzedana lub że sprawcy zamierzają ją zaoferować innym przestępcom.

Obserwuj nas na:

Share