Polacy zakładają mniej firm

W Polsce zarejestrowano o 9,2 proc. mniej firm niż rok wcześniej. Spadek objął wszystkie branże.

Polacy zakładają mniej firm

Polacy zakładają mniej firm. W drugim kwartale 2026 r. zarejestrowano 80 566 przedsiębiorstw, o 9,2 proc. mniej niż rok wcześniej. W pierwszym półroczu do CEIDG wpłynęło jednocześnie 108,1 tys. wniosków o wykreślenie jednoosobowej działalności gospodarczej. To o 8,4 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2025 r.

Jeszcze więcej przedsiębiorców zdecydowało się czasowo wycofać z biznesu. Od stycznia do czerwca złożono 191,4 tys. wniosków o zawieszenie jednoosobowej działalności, o 6,7 proc. więcej niż rok wcześniej.

Dane GUS pokazują, że spadek liczby rejestracji objął wszystkie analizowane obszary działalności. Największy odnotowano w grupie pozostałych sekcji, gdzie wyniósł 13,8 proc. W przemyśle liczba nowych firm zmniejszyła się o 11,7 proc., a w handlu i naprawie pojazdów samochodowych o 10,7 proc.

W drugim kwartale ogłoszono również 94 upadłości przedsiębiorstw, o cztery więcej niż rok wcześniej. Nie należy jednak utożsamiać tej liczby ze wszystkimi zamkniętymi firmami. Statystyka GUS obejmuje wyłącznie postępowania zakończone sądowym ogłoszeniem upadłości, natomiast dane CEIDG dotyczą wniosków o wykreślenie jednoosobowych działalności.

Dlaczego przedsiębiorcy rezygnują z działalności

Wśród problemów wskazywanych przez właścicieli małych firm znajdują się wysokie obowiązkowe składki ZUS, rosnące koszty pracy, zatory płatnicze oraz skomplikowane prawo podatkowe. W badaniu zleconym przez PITax 34 proc. respondentów uznało nieprzejrzystość systemu podatkowego za największą barierę w prowadzeniu firmy. Co piąty wskazał na sprzeczne interpretacje tych samych przepisów.

Przykładem zawiłości systemu jest sprawa pizzerii Sabroso w Gdańsku. Urzędniczki przeprowadziły zakup sprawdzający i zamówiły pizzę z krewetkami. Lokal zastosował stawkę VAT wynoszącą 8 proc., chociaż danie zawierające owoce morza powinno zostać opodatkowane stawką 23 proc.

Właściciel tłumaczył, że nie wiedział o odmiennej stawce. Za błędny paragon otrzymał mandat w wysokości 2500 zł. Dla krytyków systemu podatkowego historia pizzerii jest jedynie wierzchołkiem góry lodowej i pokazuje ryzyko, z jakim mierzą się niewielkie firmy przy interpretowaniu złożonych regulacji.

Malejąca liczba aktywnych przedsiębiorstw może oznaczać, że ciężar finansowania wydatków publicznych będzie w większym stopniu przypadał na pozostałe podmioty. Jeżeli doprowadziłoby to do podniesienia podatków lub składek, kolejne firmy mogłyby zrezygnować z działalności. Taki scenariusz może wywołać efekt domina, w którym zamykanie firm prowadzi do wzrostu obciążeń dla pozostałych przedsiębiorców, a następnie do kolejnych likwidacji.

Obserwuj nas na:

Share