Europejskie banki budują konkurencję dla stablecoinów
37 europejskich banków tworzy blockchainowy system płatności jako alternatywę dla stablecoinów.
Europejskie banki coraz mocniej wchodzą w świat płatności opartych na blockchainie. Powód jest prosty: firmy i fintechy chcą szybkich, tanich i automatycznych rozliczeń w euro, działających przez całą dobę. Stablecoiny już to oferują, ale banki nie chcą oddać rynku prywatnym emitentom kryptowalut.
Według doniesień około 37 banków pracuje nad wspólnym systemem płatności blockchainowych. Celem jest stworzenie cyfrowego euro działającego w internecie, ale pod kontrolą sektora bankowego i zgodnie z europejskimi regulacjami.
Duże znaczenie ma tu unijne rozporządzenie MiCA, które od 2024 roku reguluje stablecoiny w UE. Zgodnie z przepisami token powiązany z euro musi być wymienialny 1:1 na tradycyjną walutę i emitowany przez bank albo instytucję pieniądza elektronicznego.
Na rynku działają już takie rozwiązania jak EURC od Circle, EURe od Monerium czy EURCV od Société Générale FORGE. Mimo podobnego działania różnią się one od tokenizowanych depozytów bankowych. Stablecoin jest roszczeniem wobec emitenta, natomiast tokenizowany depozyt pozostaje klasycznym depozytem bankowym zapisanym na blockchainie.
Banki rozwijają własne systemy, ponieważ chcą połączyć szybkość blockchaina z bezpieczeństwem tradycyjnej bankowości. Takie rozwiązania mają umożliwiać natychmiastowe rozliczenia, automatyczne płatności oraz integrację z inteligentnymi kontraktami.
W praktyce mogłoby to wyglądać tak: firma zamienia część środków na cyfrowy token euro, a płatność uruchamia się automatycznie po spełnieniu określonych warunków, na przykład po dostawie towaru. Wszystkie dane księgowe i rozliczeniowe trafiają do systemu w czasie rzeczywistym.
Bankowy blockchain ma też ograniczyć koszty i uprościć rozliczenia międzynarodowe. Firmy mogłyby korzystać z jednego zestawu narzędzi i API w wielu bankach jednocześnie.
Nie brakuje jednak ryzyka. Problemem może być brak kompatybilności między różnymi systemami, błędy w smart kontraktach czy spory regulacyjne między krajami UE. Pojawiają się też pytania o prywatność użytkowników oraz bezpieczeństwo cyfrowych aktywów.
Europa równolegle rozwija cyfrowe euro tworzone przez Europejski Bank Centralny. Na razie projekt pozostaje w fazie przygotowań, ale już dziś widać, że przyszłość płatności w euro będzie coraz bardziej związana z blockchainem.