Dodruk pieniądza nie uratuje Ameryki

Eksperci ostrzegają przed skutkami zadłużenia USA, inflacji i rosnącej kontroli nad cyfrowymi finansami.

Dodruk pieniądza nie uratuje Ameryki

Ameryka drukowała pieniądze przez lata. Teraz rachunek może okazać się bardzo wysoki.

Taką tezę postawili Paul Barron i Jimmy Dore podczas rozmowy poświęconej kondycji amerykańskiej gospodarki. Ich zdaniem źródłem wielu obecnych problemów jest wieloletnie zwiększanie zadłużenia i pompowanie kolejnych bilionów dolarów do systemu finansowego.

Dore przekonuje, że politycy przez lata próbowali rozwiązywać każdy kryzys tym samym narzędziem – nowym długiem i dodrukiem pieniądza. Problem polega na tym, że ten mechanizm zaczyna się wyczerpywać. Jak stwierdził, nie da się wyjść z kryzysu wywołanego drukowaniem pieniędzy poprzez jeszcze większy dodruk.

Według rozmówców skutki są już widoczne. Koszty życia w USA rosną znacznie szybciej niż dochody wielu gospodarstw domowych. W programie przywołano dane pokazujące, że typowy dom w USA kosztuje dziś o 45 proc. więcej niż sześć lat temu.. Coraz więcej sygnałów ostrzegawczych pojawia się także na rynku nieruchomości. W samej Florydzie ponad 12 proc. wystawionych na sprzedaż domów obniżyło ceny, co często uznawane jest za oznakę słabnącego rynku.

Barron uważa, że prawdziwy problem może dopiero nadejść. Jego zdaniem amerykański dług publiczny osiągnął poziom, przy którym utrzymanie obecnego modelu staje się coraz trudniejsze. Dodatkowym zagrożeniem są wysokie ceny energii, napięcia geopolityczne oraz malejące zainteresowanie zagranicznych inwestorów finansowaniem amerykańskiego długu.

W rozmowie pojawił się także temat kryptowalut. Jeszcze kilka lat temu Bitcoin był postrzegany jako alternatywa dla tradycyjnego systemu finansowego. Dziś, zdaniem Barrona, coraz większą kontrolę nad rynkiem przejmują fundusze inwestycyjne i wielkie instytucje finansowe. To sprawia, że kryptowaluty stają się bardziej podatne na te same mechanizmy, które od lat dominują na Wall Street.

Szczególne obawy budzą stablecoiny, których znaczenie szybko rośnie. Według Barrona mogą one stać się nowym filarem systemu opartego na amerykańskim długu. Oficjalnie mają być alternatywą dla cyfrowego dolara banku centralnego, jednak krytycy ostrzegają, że w praktyce mogą zapewnić podobny poziom kontroli nad przepływem pieniędzy.

Obaj rozmówcy są zgodni w jednym. Jeśli obecny model oparty na zadłużaniu i kreacji pieniądza nie zostanie zmieniony, Stany Zjednoczone mogą stanąć przed najpoważniejszym kryzysem finansowym od dekad.

Podobne obawy zgłaszają również inni ekonomiści i analitycy rynku. Coraz częściej pojawia się pytanie, jak długo gospodarka może funkcjonować w oparciu o rosnący dług i kolejne programy stymulacyjne finansowane nowo tworzonym pieniądzem. Choć taki mechanizm pozwala krótkoterminowo łagodzić skutki kryzysów i podtrzymywać wzrost gospodarczy, wielu ekspertów zwraca uwagę, że nie da się go stosować bez końca. Historia wielokrotnie pokazywała, że nadmierna kreacja pieniądza prędzej czy później prowadzi do wzrostu inflacji, spowolnienia gospodarczego, a w skrajnych przypadkach także do recesji i gwałtownych spadków na rynkach finansowych.

Obserwuj nas na:

Share