CZ wyjaśnia sprawę ewentualnego zwrotu kary

CZ o ewentualnym zwrocie kary: pieniądze trafiłyby do USA

CZ wyjaśnia sprawę ewentualnego zwrotu kary

 Słuchaj artykułu:

Changpeng Zhao ponownie znalazł się w centrum uwagi po pytaniach o to, czy po prezydenckim ułaskawieniu z 2025 roku mógłby odzyskać część kary zapłaconej przez Binance. W 2023 roku giełda zawarła ugodę z Departamentem Sprawiedliwości USA i przekazała 4,3 mld dolarów. W sieci pojawiły się więc spekulacje, czy teraz możliwy byłby zwrot pieniędzy.

CZ szybko uciął te dyskusje. Podkreślił, że nie prosił o żaden zwrot i nie zamierza tego robić. Stwierdził też, że w jego ocenie proszenie o dodatkowe korzyści po otrzymaniu ułaskawienia byłoby niewłaściwe. Jednocześnie dodał, że gdyby kiedykolwiek doszło do jakiejkolwiek refundacji, całą kwotę zainwestowałby ponownie w Stanach Zjednoczonych – w lokalne firmy lub technologie. Określił to jako sposób okazania wdzięczności po długim i trudnym procesie prawnym.

Wypowiedź Zhao wywołała szerokie reakcje w mediach społecznościowych. Część użytkowników chwaliła go za spokojne podejście, inni żartowali o „4,3 mld dolarów czesnego”. Pojawiły się również komentarze o rzekomej podstawie prawnej do zwrotu. Eksperci przypomnieli jednak, że ułaskawienie dotyczy wyłącznie odpowiedzialności karnej CZ, a nie finansowych zobowiązań Binance. Giełda zapłaciła karę w ramach ugody, a jej anulowanie nie wynika automatycznie z ułaskawienia.

Przy okazji CZ przypomniał, że jego osobista grzywna wynosiła 50 mln dolarów i że odbył czteromiesięczną karę więzienia, którą zakończył we wrześniu 2024 roku. Mimo to nie oczekuje żadnych zmian w ustaleniach dotyczących samej firmy.

Choć zwrot pieniędzy wydaje się mało prawdopodobny, dyskusja pokazuje, że Zhao wciąż ma duży wpływ na branżę. Jego zapowiedź inwestowania w USA sugeruje bardziej stonowany, współpracujący kierunek jego działalności po odejściu z Binance.

Czytaj również: Otrzyma bonus w wysokości 5 USD w kuponach na trading.

Obserwuj nas na: