Cramer kontra Kiyosaki
Jim Cramer i Robert Kiyosaki: dwa spojrzenia na przyszłość rynku
Słuchaj artykułu:
Inwestorzy są w tym tygodniu podzieleni. Jim Cramer, znany prezenter telewizyjny i komentator rynkowy, twierdzi, że amerykańskie akcje odbiją w poniedziałek. Cramer jest znany z odważnych opinii, ale też z tego, że jego prognozy często okazują się błędne. Mimo to wciąż przyciąga uwagę inwestorów.
Z kolei Robert Kiyosaki, autor książki „Bogaty ojciec, biedny ojciec”, od lat ostrzega przed nadchodzącym krachem. Tym razem zapowiada, że duży spadek jest już bardzo blisko. Obaj mają wielu zwolenników, ale ich prognozy są zupełnie odmienne.
Jim Cramer: nadzieja na odbicie
Cramer z optymizmem patrzy na najbliższe dni. Uważa, że ostatni spadek rynku może być tylko chwilowy, a akcje mogą wzrosnąć już na początku tygodnia. Wskazuje na solidne wyniki firm i odporność gospodarki. Według niego rynek często przesadza w reakcjach na krótkoterminowe obawy, dlatego poniedziałek może przynieść „odbicie”.
Dla inwestorów podzielających jego punkt widzenia obecne spadki mogą być okazją do zakupu akcji po niższych cenach. Cramer zachęca, by nie panikować i traktować obecną sytuację jako potencjalną szansę.
Robert Kiyosaki: ostrzeżenie przed krachem
Robert Kiyosaki widzi przyszłość znacznie bardziej pesymistycznie. Zapowiada „duży krach”, który jego zdaniem może nastąpić wkrótce. Ostrzega, że wysoki poziom zadłużenia, niestabilne gospodarki i przewartościowane aktywa czynią rynek wyjątkowo ryzykownym.
Kiyosaki sugeruje przeniesienie części kapitału do bezpieczniejszych aktywów, takich jak złoto, srebro czy kryptowaluty. Uważa, że mogą one ochronić inwestorów w razie załamania rynku. Jego prognozy budzą duże zainteresowanie, bo od lat konsekwentnie ostrzega przed kryzysem finansowym.
Kto ma rację?
Wielu inwestorów nie traktuje prognoz Jima Cramera zbyt poważnie, ponieważ ma opinię osoby, która często się myli w swoich przewidywaniach. Z kolei Robert Kiyosaki od kilku lat regularnie zapowiada kryzys, więc statystycznie w końcu może trafić. Faktem jednak jest, że obecna sytuacja gospodarcza Stanów Zjednoczonych nie napawa optymizmem. Wysoka inflacja, rosnące bezrobocie, masowe zwolnienia, niedawne zamknięcie rządu oraz trwająca wojna gospodarcza z Chinami sprawiają, że przyszłość amerykańskiej – a co za tym idzie, także światowej – gospodarki stoi pod dużym znakiem zapytania.
Obserwuj nas na:







