Co lepsze: złoto czy bitcoin? Eksperci są podzieleni
Schiff stawia na złoto, Wood wierzy w bitcoina i prognozuje jego wzrost do 1,5 mln dolarów.
Peter Schiff i Cathie Wood od lat należą do najbardziej znanych komentatorów rynku finansowego w USA, ale mają zupełnie inne podejście do inwestowania. Schiff jest zwolennikiem złota i od dawna krytykuje kryptowaluty. Z kolei Wood, szefowa firmy inwestycyjnej ARK Invest, jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych osób promujących bitcoina i nowe technologie.
Tym razem oboje spierają się o to, co w przyszłości będzie lepszym sposobem przechowywania oszczędności: złoto czy bitcoin.
Schiff uważa, że bitcoin w dłuższym czasie nie będzie miał dużej wartości użytkowej. Jego zdaniem inwestorzy nadal będą szukać aktywów opartych na czymś realnym, dlatego wybiorą złoto. Twierdzi też, że jeśli technologia blockchain będzie rozwijać się dalej, ludzie prędzej sięgną po tokenizowane złoto niż po klasyczne kryptowaluty. Chodzi o cyfrowe aktywa powiązane z prawdziwym złotem.
Cathie Wood ma zupełnie inne zdanie. Według niej to właśnie złoto może być dziś przewartościowane i w kolejnych latach stracić na znaczeniu. Podkreśliła, że relacja ceny złota do podaży pieniądza M2 osiągnęła rekordowy poziom. Podobna sytuacja miała miejsce wcześniej w okresach wysokiej inflacji w latach 70. i 80. oraz podczas Wielkiego Kryzysu z lat 30.
Wood uważa, że największą przewagą bitcoina jest jego ograniczona podaż. Obecnie liczba nowych bitcoinów rośnie o około 0,8% rocznie, a za dwa lata tempo ma spaść do 0,4%. Dla porównania średni wzrost podaży złota wynosi około 1% rocznie.
Szefowa ARK Invest zwróciła też uwagę, że stablecoiny, czyli kryptowaluty powiązane z tradycyjnymi walutami, coraz częściej służą jako cyfrowe środki płatnicze, szczególnie w krajach rozwijających się. Mimo to jej zdaniem to bitcoin ma stać się główną formą cyfrowych oszczędności.
Wood podtrzymała również bardzo odważną prognozę swojej firmy. Według ARK Invest cena bitcoina może wzrosnąć do 1,5 mln dolarów do 2030 roku.