Chwilowe wstrzymanie wypłat na Binance i ByBit
Spadki Bitcoina i presja z mediów społecznościowych doprowadziły do chwilowych wstrzymań wypłat na giełdach.
Giełdy kryptowalut Binance oraz ByBit czasowo wstrzymały wypłaty środków w momencie, gdy na rynku kryptowalut nasiliła się wyprzedaż. W przypadku Binance był to już kolejny incydent w tym tygodniu. Wcześniej doszło tam do krótkiej przerwy technicznej, która trwała około 20 minut i została szybko usunięta.
Podczas ostatniego zdarzenia Binance poinformowało użytkowników w serwisie X o problemach technicznych wpływających na wypłaty. Platforma zapewniła, że zespół pracuje nad rozwiązaniem i usługi zostaną przywrócone możliwie szybko. Po ustabilizowaniu systemu wypłaty rzeczywiście wróciły do normy.
Cała sytuacja zbiegła się z gwałtownymi spadkami na rynku. Bitcoin stracił w czwartek ponad 13 procent i spadł poniżej poziomu 64 tysięcy dolarów, osiągając najniższą cenę od października 2024 roku. Od zeszłorocznego historycznego maksimum kurs obniżył się już niemal o połowę, kasując wcześniejsze wzrosty.
W mediach społecznościowych pojawiły się wezwania do masowego wypłacania środków z Binance, co na chwilę zwiększyło niepokój inwestorów. Dane on chain pokazały jednak inny obraz. Salda giełdy wzrosły, co oznacza, że więcej użytkowników wpłacało środki, niż je wypłacało.
Współzałożycielka Binance, He Yi, określiła falę wpisów jako skoordynowaną akcję części społeczności. Zwróciła uwagę, że takie sytuacje są formą testu odporności systemów i pozwalają sprawdzić ich działanie pod presją. Jednocześnie ostrzegła, że pośpiech przy transferach blockchain może prowadzić do kosztownych błędów i przypomniała o możliwościach samodzielnego przechowywania środków.
Do spekulacji odniósł się także współzałożyciel giełdy, Changpeng Zhao, który zaprzeczył pogłoskom o rzekomej sprzedaży miliarda dolarów w Bitcoinie przez Binance. Podkreślił, że środki należą do użytkowników, a nie do giełdy. Według danych z CoinMarketCap na styczeń 2026 roku Binance posiada rezerwy o wartości około 155,64 miliarda dolarów, co potwierdza jej pozycję największego źródła płynności w branży.
Cała sytuacja pokazuje, jak szybko w momentach niepewności na rynku uruchamia się efekt paniki. Wystarczy kilka wpisów w mediach społecznościowych, by część inwestorów zaczęła działać impulsywnie, często bez sprawdzania faktów. Takie reakcje nie są nowe i regularnie pojawiają się w okresach gwałtownych spadków, dodatkowo potęgując nerwowość na rynku kryptowalut.