Ceny złota i srebra sygnałem problemów USA

Historyczny wzrost cen złota i srebra według Petera Schiffa zapowiada kryzys dolara i amerykańskiego długu.

Ekonomista Peter Schiff ostrzega, że gwałtowny wzrost cen złota i srebra jest wyraźnym sygnałem nadchodzącego kryzysu dolara amerykańskiego oraz zadłużenia państwowego USA. Jego zdaniem inwestorzy lekceważą skalę zagrożenia, jakie pokazuje obecne zachowanie rynku metali szlachetnych.

27 stycznia 2026 roku Schiff napisał w serwisie X, że złoto zanotowało największy jednodniowy wzrost ceny w historii. Kurs zamknął się tuż poniżej 5180 dolarów, rosnąc o ponad 170 dolarów w ciągu jednego dnia. Według niego rynek wysyła jednoznaczne ostrzeżenie przed kryzysem dolara i długu publicznego Stanów Zjednoczonych.

Wcześniej tego samego dnia zwracał uwagę na pierwszą fazę wzrostów. Złoto przekroczyło wtedy poziom 5130 dolarów, a srebro ponownie znalazło się powyżej 111 dolarów. Późniejsza eskalacja cen tylko wzmocniła jego przekonanie, że sytuacja jest poważna i niekorzystna dla amerykańskiej gospodarki. Schiff wprost stwierdził, że to bardzo zły znak dla USA i wezwał do kupowania złota oraz srebra.

Od lat podkreśla on, że wzrosty cen metali szlachetnych nie są chwilowym zjawiskiem, lecz efektem stopniowej utraty zaufania do dolara. Coraz częściej zwraca też uwagę na srebro, argumentując, że rynek nie uwzględnia w pełni problemów z dostępnością fizycznego metalu. Według niego zapasy maleją, a dalszy popyt może sprawić, że srebro stanie się trudniejsze do zdobycia przy rosnących cenach.

Schiff uważa również, że akcje spółek wydobywczych nie odzwierciedlają realnej wartości metali, a okresy zmienności traktuje jako okazję inwestycyjną. W jego ocenie rekordowe ceny pokazują powrót inwestorów do aktywów materialnych i ponowną ocenę roli złota i srebra w systemie finansowym.

Share