88 miesięcy więzienia za oszustwo na 140 mln USD
Afera Cred: Założyciele skazani na więzienie za oszustwo na 140 mln dolarów

Pożyczki pod zastaw Bitcoina i atrakcyjne odsetki od depozytów kryptowalutowych - tak Cred LLC z San Francisco kuszył swoich klientów. Firma działała jak tradycyjny bank, tylko w świecie cyfrowych walut. Klienci mogli złożyć swoje kryptowaluty na oprocentowanych kontach lub pożyczyć pieniądze pod ich zastaw.
Ryzykowna gra za plecami klientów
To, czego klienci nie wiedzieli, było kluczowe. Cred nie trzymał ich środków bezpiecznie w sejfach cyfrowych. Zamiast tego firma prowadziła ryzykowną grę na wielu frontach.
Znaczną część pieniędzy klientów Cred przekazywał chińskiej spółce założonej przez jednego ze współtwórców firmy. Jak wyjaśnia prokuratura: "W ramach tej współpracy Cred pożyczał chińskiej firmie część środków swoich klientów, a chińska firma udzielała krótkoterminowych, wysoko oprocentowanych mikropożyczek chińskim graczom, aby wygenerować odsetki do spłaty dla Cred".
Dodatkowo firma próbowała zabezpieczyć się przed wahaniami cen kryptowalut, współpracując z zewnętrzną spółką zajmującą się hedgingiem. W teorii miało to chronić przed stratami - w praktyce okazało się kolejnym źródłem ryzyka.
Gdy wszystko się posypało - kłamstwa zamiast prawdy
Marzec 2020 roku to moment, kiedy cały ten domek z kart zaczął się walić. Pandemia COVID-19 spowodowała drastyczny spadek ceny Bitcoina. Partner hedgingowy poinformował Cred, że firma jest głęboko na minusie i musi zamknąć wszystkie pozycje. Równocześnie chińska spółka oznajmiła, że nie będzie w stanie spłacić dziesiątek milionów dolarów.
Co zrobili wtedy szefowie Cred? Zamiast poinformować klientów o problemach, postanowili ukryć prawdę. Daniel Schatt, współzałożyciel i CEO firmy, podczas publicznej sesji "Zapytaj kierownictwo o wszystko" 18 marca 2020 roku zapewniał wszystkich, że Cred "działa normalnie".
Ta gra pozorów trwała jeszcze osiem miesięcy, aż do listopada 2020 roku, kiedy firma ogłosiła bankructwo.
Gigantyczne straty - od 140 milionów do miliarda dolarów
Skala oszustwa jest porażająca. Po bankructwie klienci i inwestorzy złożyli ponad 6 tysięcy roszczeń na łączną kwotę przekraczającą 140 milionów dolarów. To jednak nie koniec - przy obecnych cenach kryptowalut z sierpnia 2025 roku wartość straconych środków sięga już ponad miliarda dolarów.
Wyobraźmy to sobie: gdyby ktoś zainwestował w Bitcoina w 2020 roku i trzymał go do dziś, jego inwestycja mogła się zwielokrotnić. Klienci Cred nie tylko stracili swoje pieniądze - stracili również szansę na te potencjalne zyski.
Sprawiedliwość w końcu dosięgła oszustów
Sąd w Kalifornii nie miał litości dla sprawców tej afery. Daniel Schatt, 55-letni współzałożyciel i były CEO, otrzymał najsurowszy wyrok - 52 miesiące więzienia. Joseph Podulka, 53-letni były dyrektor finansowy, spędzi za kratkami 36 miesięcy. Łącznie to 88 miesięcy więzienia dla głównych sprawców oszustwa.
Dodatkowo obaj muszą zapłacić grzywnę po 25 tysięcy dolarów każdy i będą pod nadzorem przez trzy lata po zwolnieniu z więzienia. Rozpoczęcie odbywania kar zaplanowano na 28 października, a rozprawę dotyczącą odszkodowań na 7 października.
Ostrzeżenie dla całej branży
Sprawa Cred to kolejny dzwonek alarmowy dla inwestorów kryptowalutowych. W tym roku za kratki trafili już: Alex Mashinsky z Celsius (12 lat więzienia), Sam Bankman-Fried z FTX (25 lat), a Do Kwon z Terraform Labs oraz Travis Ford z Wolf Capital również przyznali się do zarzutów oszustwa.
Jak podkreśla prokurator Craig Missakian: "Oszustwa wymierzone w inwestorów i klientów kryptowalut nie będą tolerowane, a sprawcy zostaną pociągnięci do odpowiedzialności za swoje czyny".